Słyszałem już o tym jakiś czas temu – koleżance z pracy pochwalił się jej kolega pracujący w CERN-ie.
To są sprawy spoza granicy naszej trójwymiarowej percepcji. Ta gałąź fizyki zawsze mnie fascynowała, na równi z czarnymi dziurami, ale zawsze też trafiałem na ten moment, gdy kończyły mi się umiejętności i narzędzia matematyczne...