Jeżeli kiedykolwiek pomyślicie, że Wasz pomysł jest głupi, przypomnijcie sobie, że ktoś uznał przerobienie Until Dawn na VR-owy celowniczek na szynach za genialny plan. Rozliczamy się z tym dziwacznym eksperymentem Supermassive Games.
https://pograne.eu/until-dawn-rush-of-blood-recenzja-psvr-przyplyw-krwi-odplyw-dopaminy/
