Dziś mija 200 lat od urodzin Maksymiliana Fajansa – pioniera fotografii i mistrza litografii. Twórca unikalnej techniki fotograficznej, dzięki której uzyskiwał głębokie odcienie czekolady zamiast klasycznej sepii. Muzeum Narodowe w Warszawie przypomina dziś jego niezwykły dorobek. Zajrzyjcie na ich profil!
#fotografia #historiasztuki #Fajans
---
https://www.facebook.com/930947449077716/posts/1100015158837610
Muzeum Narodowe w Warszawie

📷 #TegoDnia 200 lat temu urodził się Maksymilian Fajans. Artysta, znakomity litograf i wybitny fotograf. Pochodził z Sieradza, kształcił się w Warszawie i w Paryżu, mieszkał i pracował w stolicy...

In 1913, Both Frederick Soddy and Kazimierz Fajans formulated the first law to describe how one radioactive isotope decays into another. #Poetry #Science #History #Physics #RadioactiveDecay #Soddy #Fajans (https://sharpgiving.com/thebookofscience/items/p1913b.html)
1913: Radioactive displacement law - The book of science

In 1913, Both Frederick Soddy and Kazimierz Fajans formulated the first law to describe how one radioactive isotope decays into another.

Więc nadszedł czas na trzecią, część o historii fajansu włocławskiego. Lub też jak kto woli kultowej włocławskiej „ceramiki” zwanej „Włocławkami”. Przedmiotów z produkcji których Włocławek dawnymi czasy był znany na prawie całą Polskę, a nawet po za jej granicami. Ale to było kiedyś, teraz nie ma już nic (znaczy się jest, ale w małych ilościach). Aczkolwiek przed lekturą zapraszam do zapoznania się z poprzednimi częściami (jeśli oczywiście jeszcze ich nie czytałeś) część 2, część 1.

Zaiste duży zbiór dekoracji, popyt trochu zmalał

Wraz z nadejściem lat 70-tych XX-wieku włocławskie zakłady fajansu mogły pochwalić się zbiorem ponad 8000 różnego rodzaju dekoracji. Zmieniła się też trochę panująca moda, albowiem wykonywane ówcześnie wzory nie cieszyły się zbytnią popularnością. Więc celem optymalizacji kosztów zaprzestano ich produkcji, a skupiono się na kwiatowych wzorach. Zrezygnowano także z wyrobu typowej stołowizny, zamiast tego produkowano ozdoby, ozdóbki, i innych potocznie zwanych „kurzołapek”. Wszelkie wyroby od tego czasu miały też dziurki, by poza oczywistym użyciem jako talerze mogły też zdobić ściany. Do teraz w wielu mieszkaniach można zauważyć ozdobny talerz na ścianie. Dekadę później nadeszła moda na wazony i amfory. Tutaj należy wspomnieć o wazonie „Wincenty” projektu Jana Sowińskiego, jako o jednym z bardziej znanych przykładów włocławskich wyrobów.
Okres przypadający po likwidacji malarni nowoczesnej upłyną pod znakiem kwiatów. Niektóre motywy obecne na fajansie od czasów przedwojennych uległy też znacznej modyfikacji. Tak samo jak i kolorystyka, to akurat wynikło z przyziemnego powodu, albowiem pieniążki. Mianowicie dostępne stały się farby gorszej jakości, które często się po prostu spalały podczas wypalania fajansu. Dlatego popularny stał się kobalt, podobał się kupującym, a także dobrze znosił wypalanie.

Porcelit do likwidacji, fajans upada.

Rokiem 1980 zlikwidowano zakład porcelitu przy placu Staszica. W następnych latach fabryka włocławskiego fajansu popadała w coraz większe kłopoty finansowe.  Co za tym idzie sytuacja pracowników też nie była najlepsza. Opóźnienia w wypłatach, w towarze, i inne trudności nie sprzyjały dobremu poczuciu załogi i wiarygodności zakładu. Reformy gospodarcze przełomu dekad i upadek komunizmu dokonały dzieła zniszczenia. Włocławska Fabryka Fajansu więc upada w roku 1991.

Powstał niczym feniks z popiołów

Więc fajans upadł, i wielu ludziom się ten stan rzeczy nie spodobał. Byłym pracownikom, czyli Państwu Szanowskim także, i to dzięki ich wielkiej determinacji Fabryka Fajansu Włocławek uległa odrodzeniu w roku 2002, już nie jako wielka fabryka, a jako manufaktura. Rozpoczęto budowę nowego zakładu na terenie dawnej cegielni, zatrudniono też dawnych pracowników oryginalnego zakładu, co nadało autentyczności wyrobom. Stan ten trwał do roku 2020, kiedy to pandemia popsuła interes, więc produkcja została wstrzymana. Rok później miejscowy przedsiębiorca Tadeusz Rajs podjął się reaktywacji.
Reaktywacja się udała, fabryka wznowiła działalność i do teraz produkuje wytwarzanie kultowych “Włocławków”. Wprowadzane też są nowe fasony wyrobów dekoracyjnych, ale też i użytkowych. Stało się to możliwe dzięki podjęciu współpracy z doświadczonymi malarkami ceramiki. Ważnym punktem w rozwoju stała się też produkcja fajansowej biżuterii pod znakiem “Fajansowe.love”. Obecnie tradycja jest kontynuowana na włocławskie Falbance. I niech tak pozostanie.

 

Posłowie na koniec

I oto koniec historii fajansu włocławskiego, potocznie zwanego “Włocławkami”. Historia wzlotów i upadków, ale zakończona szczęśliwie. Może z trochę mniejszym rozmachem, ale fajans nadal we Włocławku robiony jest.
Tak swoją drogą, jak podszedłem do pisania pierwszej części, to nie myślałem że, jest to historia na tyle długa i ciekawa, by wypłodzić aż tyle tekstu. Jest też najdłuższy temat, jakiego się podjąłem na tym blogu.
A jeśli nie czytałeś drogi czytelniku części poprzednich to zapraszam: część 2, część 1.

 

Galeria

Bibliografia :

Fajans włocławski w latach 1945-1991 : o związkach sztuki, rzemiosła i przemysłu w PRL-u autor:Rafalska Anna

https://turystyka-niecodzienna.pl/muzeum-fajansu-wloclawskiego-czesc-3/

#fajans #kujawskopomorskie #muzeum #Włocławek

Muzeum Fajansu włocławskiego, historia kultowych “Włocławków” Część 2 - Turystyka Niecodzienna

Rokiem 1958 przedstawiciele włocławskiego fajansu wybrali się na Międzynarodowe Targi Poznańskie. Wyprawa ta okazała się bardzo owocna, mianowicie...

Turystyka Niecodzienna

Więc to kolejna, druga część opowieści o słynnym włocławskim fajansie. Fajansie którego wyroby był kiedyś znane na prawie cały świat, a teraz pozostała po nim jedynie skromna manufaktura, na jego miejscu stoi centrum handlowe, a ślad po “potędze” zaginął. A jeśli drogi czytelniku nie czytałeś części 1 to tutaj.

Konkursy dla malarek

Dość ważnym krokiem wyznaczającym dalszą ścieżkę rozwoju zdobnictwa włocławskiego fajansu była organizacja konkursów dla malarek tegoż fajansu. Początek tego procederu miał miejsce jeszcze w roku 1948. Były do niestety dość małe wydarzenia z kilkoma, góra kilkunastoma uczestnikami. Głównie byli to członkowie przedwojenne kadry włocławskiego fajansu. Do tychże konkursów mogła przystąpić praktycznie każda malarka która jak to pisano w ogłoszeniach “dobrze opanowała technikę powielania tradycyjnych motywów”. Ceniono też inwencję twórczą, ale tak by było jej nie zbyt dużo. Tak w miarę obowiązującej konwencji. Odstępstwa od tej reguły nie były wysoko cenione przez konkursowe jury.
Zresztą takie podejście nie było wymysłem jury, a takie było ogólne podejście do sztuki ludowej. Gdzie to nie artyści ludowi wytyczali jej drogę, a teoretycy sztuki i jej krytycy.

Konkursy stały się Biennale

Wspomniane przed chwilą konkursy organizowano jak na tradycję przystało dość regularnie, znaczy się co dwa lat. Cieszyły się one dość sporą popularnością wśród malarek, i w sumie trudno im się dziwić. Raz mogły zaistnieć jako artystki, a w razie wygranej dostępowały niemałego prestiżu. A i mogły trochę zarobić przy okazji. Mianowicie wykonane podczas konkursu naczynia mogły zakupić po kosztach i sprzedać z zyskiem na pokonkursowej wystawie. Chętnie uczestniczyło w nich najmłodsze pokolenie malarek, kształcących się w przyzakładowych szkołach. Konkursy takie stały się tradycją, znaną pod nazwą Biennale Fajansu i była ona praktykowana do końca działalności fabryki.

 

Poznańskie targi

Rokiem 1958 przedstawiciele włocławskiego fajansu wybrali się na Międzynarodowe Targi Poznańskie. Wyprawa ta okazała się bardzo owocna, mianowicie obecni tam belgijscy handlowcy zamówili wszystkie artykuły, jakie tylko były na tych targach wystawione. Przy czym warto tu wspomnieć, iż na eksport szły jedynie artykuły o charakterze artystycznym. Fajansowa stołowizna nie miała takiego wzięcia, raz z powodu swej kruchości, a dwa iż na rynku były już obecne lepsze materiały, np. porcelit czy też porcelana.
Rok później, bo w roku 1959 w zakładzie przy ulicy Staszica rozpoczęto produkcję porcelitu stołowego na wszelkiego rodzaju zbiorowego żywienia, a w 1967 przy ulicy płockiej uruchomiono produkcję porcelany.

Nastała nowa era, era New Look

W roku 1956 we Wzorcowni włocławskiego fajansu nastała nowa era. Zaczęły wówczas powstawać projekty nawiązujące do ówcześnie modnej estetyki New Look. Styl ten w latach czterdziestych rozpłynął się na wszystkie dziedziny sztuki użytkowej. W Polsce pierwszym projektem w tymże duchu był serwis “Kolumb” autorstwa Danuty Duszniak w 1956 roku. “Pikasiaki”, były one powiewem świeżości i były pozytywnie przyjęte przez publiczność na wspominanych w poprzednim akapicie targach. Lata 1953-1965 były rewolucyjnym okresem dla “Włocławków” zrezygnowano wtedy z prób naśladownictwa na rzecz jak najlepszego wykorzystania właściwości fajansu. Po roku od powstania w fabryce Wzorcowni taki fajans stanowił już 60% całkowitej produkcji, gdzie reszta to czysty fajans biały, lub skromnie zdobiony jedną obwódką na krawędzi. Około roku 1963 era “pikasiaków” się zakończyła i w malarni znowu zagościły formy spokojniejsze i bardziej geometryczne.

Pobyt rośnie, potrzeba nam więcej kadry.

Popyt na włocławski fajans nadal rośnie, więc w roku 1965 ogłoszono nabór na nowy kierunek w zasadniczej szkole zawodowej. Od teraz można było uzyskać zawód “zdobnik ceramik” lub też “formierz ceramik”. Szkolenie przeprowadzano jak dotąd, czyli obecni, doświadczenie pracownicy szkolili uczniów na stłuczce, aby potem wykonywać te prostsze elementy dekoracji, a ostatecznie całe prostsze kompozycje.

Poważne zmiany na wysokim szczeblu

Na dobry początek roku 1973, znaczy się 1 stycznia zaszły w zakładzie znaczne zmiany. Mianowicie na postawie decyzji krajowego rządu powstało “Zjednoczenie Przemysłu Szlarskiego i Ceramicznego “Vitrocer” w Warszawie”. Więc wszystkie włocławskie zakłady utworzyły “Włocławskie Zakłady Ceramiki Stołowej im. Rewolucji 1905 roku” pod zarządem jednej dyrekcji z siedzibą na ulicy Płockiej. Także w tym roku nastąpiła zmiana dyrekcji zakładu, nowym dyrektorem został Aleksander Dyżewski. Wcześniej był on dyrektorem zakładów porcelany w Jaworzynie Śląskiej, więc miał w temacie doświadczenie. Rok później do zakładów przyłączono fabrykę fajansu w Kole, jako zakład numer 4. W tym samym roku wyłączono w użytku dość dużą część zakładów ze względu na zagrożenie katastrofą budowlaną. Wyłączono trzy duże piece, malarnię i formownię.
Ówczesna pracownica zakładu wspomina też o znacznym pogorszeniu warunków pracy. Wzrosło tempo produkcji, wprowadzono malarką pracę na akord, a normy tegoż akordu były dość wysokie. Jak można by się spodziewać znacznie ucierpiała na tym jakość wykonywanej pracy, więc co za tym idzie po roku 1973 jakość gotowych wyrobów znacznie spadła. Często miały miejsce niedoróbki i spękania, a jakość malowań też najwyższa nie była. Jednak nie przeszkadzało to nikomu, i lata te oceniane są teraz jako złote lata włocławskiego fajansu. Ówcześnie malowane kwiatowe fajanse były obecne niemal w każdym polskim domu, i przetrwały do dzisiaj jako typowy przykład włocławskiego fajansu.

Jednak powstała część trzecia

I to koniec drugiej części włocławskiego fajansu, nie planowałem, ale jest też i trzecia. Swoją drogą jest to chyba największy objętościowo temat, jaki na tym blogu podjąłem. A jeśli drogi czytelniku nie czytałeś części 1 to zapraszam tutaj.

Część 3

Bibliografia :

Fajans włocławski w latach 1945-1991 : o związkach sztuki, rzemiosła i przemysłu w PRL-u autor:Rafalska Anna

Galeria

https://turystyka-niecodzienna.pl/muzeum-fajansu-wloclawskiego-czesc-2/

#fajans #kujawskopomorskie #muzeum #Włocławek

Muzeum Fajansu włocławskiego, historia kultowych "Włocławków" - Turystyka Niecodzienna

Historia włocławskiego fajansu rozpoczyna się w drugiej połowie wieku XIX. I trwała nieprzerwanie przez 118 lat. W tym też czasie wielokrotnie zmieniała...

Turystyka Niecodzienna

Co by było gdyby złapać na nie ważne jakim mieście zwykłego człowieka i zapytać „z czym kojarzy ci się Włocławek?” Wielu odpowie z niczym szczególnym, ci co pasjonują się sportem powiedzą, że z Anwilem Włocławek, inni jeszcze powiedzą coś o bł.ks. Popiełuszce i tamie oraz największej elektrownia przepływowa w Polsce.
Lecz jeśli człek ten będzie w wieku sędziwym, to pewien jestem, że odpowie „Fajans”.
A jeśli by tak przejść się po tymże Włocławku i pozadawać pytanie o fajans, to spora część pytanych odpowie „mój dziadek/babcia tam pracował”.
Wszak trudno spodziewać się innych odpowiedzi, fabryka fajansu włocławskiego powstała w 1873 roku. Jej produkty były znane nie na cały kraj, a na cały świat. A ceny tychże produktów na aukcjach sięgają dziesiątek tysięcy zł.

Początek historii

Historia włocławskiego fajansu rozpoczyna się w drugiej połowie wieku XIX. Wtedy też Włocławek jako jedno z pierwszych miast w Polsce doświadczył nowoczesnego przemysłu, głównie dzięki przepływającej przezeń Wisłę. Wtedy też pewien mądry człowiek podumał i wydumał, iż warto by zacząć produkować tutaj ceramikę. Produkcja ta wkrótce stała się jedną z głównych sił gospodarczych miasta. Zaczęta wtedy produkcja fajansu trwała nieprzerwanie przez 118 lat. W tym też czasie wielokrotnie zmieniała i właścicieli i nazwy fabryk. W latach 1873-1939 w mieście działały cztery fabryki fajansu.

Włocławska Fabryka Wyrobów Fajansowych, fajanse bardzo podobne

Pierwsza fabryka fajansu powstała na dzisiejszej ulicy Kościuszki, dawniej zwanej Żelazną. Założył ją w roku 1873 Zygmunt Kuchfeld wraz z Dawidem Czamańskim. Dziewięć lat później biznes przejmują Józef Teichfeld wraz z Ludwikiem Asterblumem. Następnie w roku 1918 przechodzi w ręce Majera Nieszawskiego z Włocławka. Firma zachowała wtedy swoją dawną nazwę, czyli „Teichfeld i Asterblum. Dodano do niej tylko człon „Progres” który pojawił się na firmowym stemplu. Czyli fabryka w tym okresie nazywała się” Progres Teichfeld i Asterblum”.
Równolegle do „Progresu” od 1880 roku działała druga fabryka znana pod nazwą „Nowa Włocławska Fabryka Fajansu Engelman i Schreier”. Którą to w roku 1887 przejmuje Leopold Czamański. Czy zbieżność nazwisk przypadkowa? Nie mnie to oceniać, potwierdzenia tegoż faktu nie znalazłem. Leopold zmienił też nazwę firmy na „Nowa włocławska fabryka Fajansu Leopold Czamański”, a w roku 1923 na „Leopold Czamański i spółka”.
Obie firmy tworzyły całkiem podobne wyroby, więc bardzo często jedyną cechą, po jakiej można było je odróżniać był stempel na ich dnie.

Trzecia fabryka Augusta Fibigera, pracowała dość krótko. I czwarta

W roku 1894 powstaje trzecia włocławska fabryka fajansu. Jej założycielem jest August Fibiger z Łodzi. Tenże jegomość nazywa swą firmę „Keramos”. Pan August nie „nafabrykował” się zbyt długo, albowiem w roku 1903 odkupili ją Salomon i Łaja Kozakowie. Ci też mieli pecha można by rzec, gdyż zbankrutowali cztery lata później. Keramos ponownie zmienił właścicieli, by ostatecznie upaść w roku 1924.
W roku 1922 na ulicy Staszica 2 powstaje zakład kolejny. Ten zwie się „Polska Fabryka Fajansu Bracia Cohn i spółka”.

Wzornictwo bez zbędnego "polotu", druga wojna światowa.

Wzornictwo produkowanego wtedy we Włocławku fajansu nie wyróżniało się zbytnio, mimo tego, iż na przestrzeni lat było dość zróżnicowane, jednak inne europejskie wytwórnie robiły rzeczy bardzo podobne. Przeważającą większość produkcji stanowiły wzory europejskie, wzory ręcznie malowane stanowiły niewielką część oferty.
W czasie drugiej wojny światowej fabryki Teichfelda i Asterbluma oraz Czamańskiego połączono w jedno pod nazwą „Industrie Werke Leslau”, natomiast zakład z ulicy Staszica przemianowano na „Keramische Werke”
W tymże czasie produkcja ograniczała się do prostego fajansu sanitarnego oraz zastawy stołowej dla lazaretów i wojskowych stołówek. Ograniczono się jedynie do skromnych natryskowych dekoracji. Natomiast w „Industrie Werke” wykonywano także ceramiczne korpusy do bomb oraz granatów.

Powiew spokoju, uroczyste odpalenia pieca na nowo.

Zakłady odnowiły pracę zaraz po zakończeniu wojny. Jak w swej kronice pisze wieloletni pracownik włocławskiego fajansu, Władysław Bortnowski:

W dwa dni po wyzwoleniu miasta zgłosili się pracownicy celem zabezpieczenia majątku fabrycznego przed kradzieżą, a przede wszystkim do usuwania gruzu i śmieci […] tego samego dnia zgromadzeni dokonali wyboru dyrektora zakłądu oraz rady zakładowej”

Nowo wybrane kierownictwo dokonało połączenia trzech przedwojennych zakładów w jedność pod nazwą „Polskie zjednoczone fabryki Fajansu. Piec odpalono uroczyście na początku marca 1945 roku. Na stanowisko kierownika działu zdobniczego wybrano autora powyższego cytatu, pana Bortnowskiego. Na początku nowej produkcji postawiono na powrót do przedwojennych wzorów, które w większości stanowiła dekoracja szablonowa. Podejmowano też próby powrotu do popularnego w dwudziestoleciu międzywojennym malowania malowania ręcznego. Wtedy też na fajansie pojawiły się elementy folkloru kujawskiego. Były to różnego rodzaju kolorowe kwiaty. Cały ten powrót do tradycji był możliwy dzięki doświadczeniu przedwojennych malarek, i dobrze zapamiętały to co malowały. Zdobienia w tym okresie ograniczały się do jednego kwiatka pośrodku naczynia i kolorowego paska na brzegu. Tutaj też warto wspomnieć iż na ten czas, największą część produkcji stanowił biały, czysty fajans. A ogromne wtenczas zapotrzebowanie na wszelkiego rodzaju naczynia użytkowe nie sprzyjało specjalnie wyrafinowanemu dekorowaniu wyrobów, ot jeden kwiatek i wsio.

Biuro nadzoru estetyki

Zakłady fajansowe we Włocławku na fali propagowanej wówczas idei „kolektywu pracowniczego” jako jedne z pierwszych podjęły próbę współpracy z niedawno powstałym Biurem Nadzoru Estetyki Produkcji. Cała ta idea pomysłu Wandy Telakowskiej, będąca swoją drogą eksperymentem miała na celu odkrycie w malarkach fajansu, że tak powiem „polotu” twórczego. Miało to też na celu inkorporować do polskiego wzornictwa trochę ludowości. W tym celu kwietniem roku 1949 do Włocławka zawitał Antoni Buszek.  Wielką sławę przyniosła mu współpraca z polskimi batikarkami, efekty tej współpracy można było podziwiać na międzynarodowej wystawie w Paryżu w roku 1925. W roku 1949 Buszek przeprowadził we Włocławku serię szkoleń dla wybranych malarek, zakładał w nich podniesienie ogólnego poziomu artystycznego przy zachowanej wydajności. Buszek przy tym zakładał, że każdy człowiek, ale odpowiednio ukierunkowany jest w stanie wyzwolić w sobie artystę. Pozwalał przy tym malarką na pełną wolność twórczą, a jednocześnie starał się je zapoznawać z wszelkimi wzorami ceramiki, nie tylko polskiej. Fajanse wykonywane pod jego nadzorem, i według jego nauk stały się następnie znakiem rozpoznawczym włocławskiego fajansu.

Gorszy rodzaj ceramiki

Fajans często traktowano jako taką „bieda”ceramikę, zapominając o jego charakterystycznych właściwościach. Na zmianę tego podejścia wpłynęli przede wszystkim Helena i Lech Grześkiewiczowie, z wykształcenia malarze. Celem ich przybycia do Włocławka było nauczenie malarek twórczego podejścia do wykonywania swojego zawodu. Zabronili pracownicą wykonywać kopii, miały natomiast aranżować i przetwarzać sobie znane motywy. Ich zasługą był też zwrot w kierunku typowych dla Kujaw zdobień. Państwo kładli nacisk na dopasowanie ornamentu do materiału naczynia, czyli fajansu. Postanowiono więc wydobyć jego specyficzne właściwości, zrezygnowano z używania kalek na rzecz podszkliwnego zdobienia z wolnej ręki. Przy czym uważano też by nie przedobrzyć, wszak trzeba to było później masowo produkować. Efektem bytności tego Państwa w włocławskim fajansie było 88 uznanych przez komisję zdobień, weszły one do masowej produkcji.

Wzorcownia

Kwietniem 1952 roku we włocławskiej fabryce fajansu powołano do życia Ośrodek wzorcujący numer 2 podległy Instytutowi Wzornictwa Przemysłowego. Jego kierownikiem został cytowany na wstępie Bortnowski. Zakładało to umieszczenie w fabryce plastyka co da większy nadzór nad pracą malarek. W roku 1953 zatrudniono w fabryce jako plastyków Jana Sowińskiego i Elżbietę Piwek-Białoborską, pięć lat później dołączył do nich Wit Płażewski. Cała trójka odznaczy się niedługo w wzornictwie „włocławków”. Naturalnie nastąpił też podział obowiązków. Piwek przygotowywała dekoracji i eksperymentowała z nimi, Płażewki opracowywał nowe formy, a Sowiński z kolei oba te zajęcia. Rolą tychże ośrodków było zajmowanie się wszelkimi sprawami związanymi ze wzornictwem i estetyką produkowanych przez włocławską fabrykę wyrobów. W ciągu pierwszych kilku lat istnienia wzorcowni wdrożono do produkcji 48 nowych wzorów oraz 2500 dekoracji. W latach 50. do Włocławka przybywali też dość licznie artyści spoza miasta, pracowali oni tu nad własnymi realizacjami, nie angażowali przy tym zakładowych malarek, no chyba że sporadycznie.

Koniec części 1, zapraszam na drugą.

Znowu się rozpędziłem przy zwiedzaniu i fotografowaniu tego wszystkiego, i znowu zrobiłem 240 zdjęć, po selekcji jest 80, ale to i tak dużo. A zresztą samej historii jest dość dużo do pisania, więc trzeba to podzielić na dwa, a nawet trzy. Więc oto koniec części pierwszej, zapraszam do obejrzenia zdjęć. Oraz oczywiście do przeczytania kolejnej części.

Część 2 Część 3

Galeria

Bibliografia :

Fajans włocławski w latach 1945-1991 : o związkach sztuki, rzemiosła i przemysłu w PRL-u autor:Rafalska Anna

https://turystyka-niecodzienna.pl/muzeum-fajansu-wloclawskiego-czesc-1/ #fajans #muzeum #sztuka #Włocławek