Google kończy spór z Epic Games o Androida. Duże zmiany i niższe prowizje także w Polsce

Wieloletni spór Google z Epic Games dotyczący Androida i Play Store wchodzi w nową fazę.

Koncern z Mountain View ogłosił duże zmiany w funkcjonowaniu swojego mobilnego ekosystemu. Google znacząco obniża maksymalną prowizję w sklepie z aplikacjami, a instalacja alternatywnych rynków stanie się znacznie prostsza. Zmiany wejdą w życie w Europie (w tym w Polsce) już 30 czerwca.

Decyzje ogłoszone przez Google to bezpośrednie pokłosie batalii sądowej z twórcami gry Fortnite oraz rosnącej presji regulacyjnej na najważniejszych rynkach. Zamiast czekać na kolejne odgórne nakazy czy przegrane apelacje, amerykański gigant postanowił systemowo przebudować fundamenty ekonomiczne swojego mobilnego systemu.

Nowy cennik: niższe prowizje w Google Play

Najważniejszą informacją dla twórców oprogramowania jest całkowita restrukturyzacja opłat pobieranych przez Google. Firma rozdziela opłatę za sam system płatności od opłaty serwisowej za obecność w sklepie.

Jak to będzie wyglądać w praktyce na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EEA), a więc również w Polsce?

  • Opłata za system płatności (Billing): jeśli deweloper zdecyduje się korzystać z systemu transakcyjnego od Google, zapłaci stałe 5% prowizji.
  • Opłata serwisowa (Service Fee): podstawowa stawka za nowe instalacje zostaje obniżona do 20%. Jeśli twórca dołączy do programów jakościowych (Apps Experience Program), prowizja spadnie do 15% dla nowych instalacji i 20% dla już istniejących.
  • Subskrypcje: prowizja od płatności cyklicznych (abonamentów) wyniesie zaledwie 10%.

Co więcej, programiści zyskują znacznie większą swobodę w wyborze systemu płatności. Będą mogli wdrażać własne systemy rozliczeń bezpośrednio w aplikacjach (obok tych od Google) lub wprost kierować użytkowników za pomocą linków do zewnętrznych stron internetowych w celu dokonania zakupu. Zmiany te zaczną obowiązywać w USA, Wielkiej Brytanii i państwach EEA już 30 czerwca 2026 roku (reszta świata poczeka do 2027 r.).

„Zarejestrowane sklepy”, czyli łatwiejszy sideloading

Drugim filarem porozumienia jest głębokie otwarcie Androida na alternatywne rynki dystrybucji. Google nie znosi wprawdzie całkowicie blokad bezpieczeństwa, ale wprowadza oficjalny program certyfikacji.

Twórcy konkurencyjnych platform (jak np. Epic Games Store) będą mogli zarejestrować swoje sklepy w systemie Android. Dzięki temu proces ich instalacji na smartfonach użytkowników (tzw. sideloading) zostanie uproszczony. Nowy proces instalacyjny będzie przejrzyście informował o uprawnieniach danego sklepu, linkował do jego polityki prywatności i centrum pomocy, zdejmując z użytkownika konieczność przebijania się przez uciążliwe i odstraszające ostrzeżenia systemowe.

Sklepy, które nie wezmą udziału w programie, nadal będzie można zainstalować, jednak przy zachowaniu obecnych, rygorystycznych komunikatów. Funkcja „Zarejestrowanych sklepów z aplikacjami” zadebiutuje wraz z główną aktualizacją systemu (najpewniej Android 17) pod koniec bieżącego roku.

Google zapowiada Androida 17 jako „inteligentną platformę”

#alternatywneSklepyAndroid #Android17Nowości #EpicGamesStoreAndroid #GoogleEpicGames #opłatyGooglePlay2026 #płatnościWAplikacjach #prowizjeGooglePlay #rynekMobilny #sideloadingAndroid

Google zapowiada Androida 17 jako „inteligentną platformę”

Podczas premiery flagowców z serii Galaxy S26 na scenie niespodziewanie pojawił się Sameer Samat, szef ekosystemu Androida w Google.

Przedstawiciel giganta z Mountain View nakreślił wizję najbliższej przyszłości mobilnego oprogramowania. Zgodnie z jego słowami, Android 17 przestanie być po prostu systemem operacyjnym, a stanie się systemem w pełni napędzanym sztuczną inteligencją.

Zapowiedzi z wydarzenia Galaxy Unpacked idealnie spinają się z wcześniejszymi doniesieniami technicznymi o automatyzacji asystenta Gemini. Google oficjalnie zmienia narrację – „kolejny rozdział” Androida to całkowite przebudowanie jego rdzenia wokół AI.

Nowy Android, nowy kalendarz

Samat zapowiedział ze sceny „niesamowite rzeczy”, które trafią do użytkowników w kolejnym wydaniu systemu. Warto w tym miejscu przypomnieć, że kalendarz wydawniczy Google uległ w tym roku sporym przesunięciom.

Android 17 wszedł w fazę beta już na początku lutego. Tradycyjnie to na majowej konferencji Google I/O poznawaliśmy główne nowości (tzw. tentpole features). Jednak w tym roku, do maja Android 17 będzie już praktycznie sfinalizowany, a jego stabilna premiera zaplanowana jest na czerwiec. Serwis 9to5Google przewiduje, że z tego powodu majowa konferencja skupi się na nowościach, które trafią na smartfony pod koniec roku w ramach kwartalnych aktualizacji (przede wszystkim dużej paczki QPR2 w grudniu).

Android 17 przyspiesza. Znamy harmonogram wydań nowej wersji systemu

Przyszłość zaczyna się miesiąc wcześniej

Zanim jednak pełnoprawny Android 17 zadebiutuje na rynku, Google udostępni przedsmak tej technologii. Samat potwierdził, że nowa ewolucja Gemini – potrafiąca samodzielnie wykonywać zadania wewnątrz aplikacji (o technicznych szczegółach pisaliśmy w osobnym materiale) – trafi na rynek już w przyszłym miesiącu.

W pierwszej kolejności z tego rozwiązania skorzystają posiadacze nowych modeli Samsung Galaxy S26 oraz Google Pixel 10. Od strony systemowej nowość ta jest powiązana z aktualizacją Android 16 QPR3, która odblokowuje ramy dla automatyzacji ekranu.

Wystąpienie zakończyło się odważnym, acz nieco wyświechtanym PR-owo hasłem: „Android to miejsce, w którym przyszłość zawsze widzisz jako pierwszy”. I choć brzmi to jak typowy marketingowy slogan, patrząc na zapowiedzi głębokiej integracji Gemini z samym rdzeniem systemu, Google faktycznie ma w rękawie mocne karty.

#aktualizacjaAndroid16QPR3 #Android17Nowości #automatyzacjaGemini #GalaxyS26Android #GeminiAndroid17 #kiedyAndroid17 #SameerSamatGoogle