Gdyby nie środowiska opensourcowe i nie mniej waznych ludzi dobrej roboty dźwigające te krzyże obecnych realiów oraz tworzących rzeczy dla zwykłego chłopa - rynek jest tragiczny i depresyjny.
Umiarkowany gównosprzęt od bożyszcza pcmrów - który w zamyśle miał być pewnie tanią konkurencją dla konsol i propagatorem jego odmiany Archa zwanej SteamOS - sprzedawany jest dla Polaka za 4400 złotych.
Pad czysta.
To jest chyba tylko zakup dla skalperów, ultrasów Gejbena z ołtarzykami w domach, oraz pewnie ludzi, dla których taki wydatek jest tym czym dla mnie kupienie se czipsów.
Ciekawe co z tego wyjdzie, ale pewnie nic.
A przed nami jeszcze uroczyste obwieszczenie ceny Steam Frame'a, czyli volksvr.
Winter is coming.
Pozdrawiam rezonujące z naszą udręką #giereczkowo