This is a safe space… for a respectful discussion.
Za chwilę start wielkiego biegu za miliony.
– Więc doczekałem się nareszcie swego dnia!
Chrypną głośniki: Czarny Koń, dżokej w czerwonym!
– To dżokej mój, a Czarny Koń – to właśnie ja!
Nie na mnie skierowane publiczności oczy,
Na mnie nie stawiał nikt, pisano o mnie źle,
Ale ja wiem, że mogę gnać, co koń wyskoczy
I że zwycięstwo jest pisane właśnie mnie!
Start! Tunel toru za barierą się otwiera,
Do przodu rwę, wiatr z oczu mi wyciska łzy,
Dżokej w strzemionach staje, chłoszcze jak cholera!
Na czarnej sierści rosną pierwsze pręgi krwi!
Sam wiem, jak biec! Kopyta szarpią ruń na bruzdy,
Przeszkody tnę – jedna po drugiej – od niechcenia!
Ach, jak bym biegł! – Tylko bez siodła i bez uzdy,
Co chcą powstrzymać mnie od mego przeznaczenia!
Co mnie obchodzą publiczności dzikie wrzaski?!
Co mnie obchodzi dżokej mój – czerwony karzeł?!
Ja tu dla siebie biegnę, nie z niczyjej łaski,
I – co potrafię – zaraz wszystkim wam pokażę!
Znikają z obu stron chorągwie, twarze, godła,
Ja czuję tor i tylko tor i kopyt takt,
Więc jeden ruch! – i wylatuje dżokej z siodła
I z pyska znika mi wędzidła słony smak!
Pędzę co sił, cóż dla mnie dyskwalifikacja –
Przegrywa stajnia, dżokej, widz – ale nie ja!
Nikt nie zagrozi mi – to dla mnie ta owacja,
Lecz meta nie jest końcem biegu – ani dnia!
Więc dalej gnam, nie wiedząc – czy to ja, czy nie ja,
O którym wrzeszczą, że oszalał! – ich to rzecz!
Stać mnie na wszystko! – byle tylko bez dżokeja!
I raz na zawsze – z siodłem, uzdą, pejczem – precz!
Kaczmarski
Konfederacja wznosi się na fali internetowych awantur. Okazuje się, że nagle stali się obrońcami „klasy pracującej” przed „drapieżnymi artystami”, którzy walczą o minimalne emerytury w wysokości 1900 zł brutto (nie dotyczy to gwiazd, bo te nie załapią się na dopłatę ze względu na kryterium dochodowe) dla tych najmniej zamożnych spośród nich.
Osobiście jestem za minimalną emeryturą dla wszystkich, skoro już politycy ultraliberalni urządzili nam wszystkim śmieciówkowy raj. To szybko wytrąciłoby tym politykom segregacyjne zapędy. Wszak celowo skonstruowali ten system tak, żebyśmy teraz się nawzajem zagryzali i tłukli ku ich uciesze w tym błocie. Wojny nomen omen kulturowe, właśnie temu służą, żebyśmy w nie wciągali jak w walki gladiatorów i niewolników na arenie i nie rozmawiali o tym, co istotne. Czyli o tym, że wszystkich nas tu ci na górze robią w wała. Tymczasem oni siedzą i patrzą na nas ze swoich galerii, jak sobie skaczemy do oczu.
"Jak wiecie zapewne, posłowie dostają ciężkie pieniądze na prowadzenie biur poselskich. Niby po to, żeby kontaktować się z wyborcami, co niejednokrotnie jest piękną fikcją, bo jak wiadomo, mamy wolny mandat i po wyborach możecie ich pocałować w trąbkę. Jednak w teorii wszystko gra, stan fikcji utrzymany.
Oczywiście w tej fikcji jest też oczywiście całkiem „racjonalny” haczyk. Otóż nasi prawodawcy zadbali o swój interes. Kancelaria Sejmu publikuje sprawozdania z kosztów prowadzenia biur poselskich. Okazuje się, że parlamentarzyści nagminnie i na ogromną skalę korzystają z rubryki określanej jako „inne wydatki”.
Nie da się dokładnie zajrzeć do tych wydatków i posłowie tak skonstruowali prawo, że nie da się sprawdzić, na co konkretnie wydają środki. Nawet sąd nie może ich do tego przymusić (były takie próby). A wydatki sięgają czasem niemal 200 tysięcy złotych rocznie, a „inne wydatki” pochłaniają większość budżetu.
Przodują w tym… Zgadliście, posłowie Konfederacji i ogólnie rzecz biorąc prawicy.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/czarna-dziura-na-wiejskiej-jak-sa-wydawane-setki-tysiecy-z-poselskich-biur/
This is absolutely nuts: hackers are hijacking high-profile Instagram accounts by simply asking Meta's AI chatbot to change the email on the account. Meta's AI does it, hacker gets password reset code, they're in. A staggering security issue
NEW FAV
Fedizens! Please send me your favourite meme which shows something important about the #Fediverse
I'll go first: