Powiem szczerze, że Fediwersum mnie nie zachęca do prowadzenia profilu adresowanego do osób z piersiami. Są one tu w tak znikomej mniejszości, że nie wiem, czy w ogóle warto wrzucać posty z częstotliwością większą niż symboliczna i nadzieją, że może kiedyś ktoś je znajdzie. Jeśli jesteś osobą bez piersi, a znasz osoby z takowymi, które są na Mastodonie, to bardzo się ucieszę, jeśli pokażesz im ten profil. Jeśli znasz osobę z piersiami, której nie ma na Mastodonie, to oczywiście też. Bo może osoba nie zagląda tutaj, sądząc, że nie ma tu żadnych treści dla osób o żeńskich ciałach czy kobiecych doświadczeniach. Rzeczywiście, jest ich bardzo mało - potrzeba nam więcej osób zarówno twórczych, jak i odbiorczych. A zatem - zapraszam. Jeśli chcesz mnie o coś zapytać, albo powiedzieć mi "weś wrzuć posta, dawno nie było" - to również.

#brafitting #lingerieBlog #blog #blogger

RE: https://mastodon.com.pl/@Fotoptikon/116368580717065450

@stanikomania Trochę smutno, że takie wnioski. Zwłaszcza, że to już drugi post dziś w podobnym klimacie. @Fotoptikon też pisała: https://circumstances.run/@Fotoptikon@mastodon.com.pl/116368580754775903

Chciałabym, żeby było inaczej, ale obawiam się, że Twoi odbiorcy - zwłaszcza jeśli zawęzimy to do języka polskiego - to, niestety, fejsbukowy mainstream.

@agturcz @Fotoptikon To wieczne porównywanie z fejsbukiem imo nie bardzo ma sens. "Tam" ZAWSZE będzie więcej wszystkich. Bardziej mnie interesuje perspektywa: co zrobić, żeby tutaj też spotykały się osoby: odbiorcze moje, i w ogóle osoby z grup, które są tutaj w mniejszości. Nie bardzo widzę jakiekolwiek dyskusje na ten temat i w sumie to jest moje największe rozczarowanie. Że fedi nic nie robi, żeby była tu szersza reprezentacja np. kobiet.

@stanikomania @Fotoptikon Tylko co fedi ma robić? Są tutaj osoby, które funkcjonują też w przestrzeni medialnej. Piszą, podkastują, informują o fedi. W jednej z takich inicjatyw nawet sama brałaś udział. Czy coś z tego wynikło? Nie wiem.

Wiem, że ja próbuję ściągać ludzi. Z mizernym skutkiem. Owszem, skłoniłam cztery znajome osoby do założenia tu konta. Ostateczny efekt jest taki, że mamy cztery martwe konta więcej. A nie, przepraszam, już tylko trzy, bo jedno było na pol.social.

BTW, jedno z tych kont to nasz wspólny znajomy sportowiec z niepełnosprawnością. O ile osób z niepełnosprawnościami trochę tu jest, o tyle sportowcy z niepełnosprawnościami i ich kibice to chyba zagadnienie jeszcze bardziej tutaj niszowe, niż staniki. A biorąc pod uwagę, że dla jego drużyny witalną kwestią jest organizowanie funduszy pozwalających im na treningi i wyjazdy na zawody, oczywistym jest, że będzie swoją aktywność kierował tam, gdzie już ma grono odbiorców - rodzinę i znajomych - którzy w razie czego wesprą groszem.

BTW, fedi to my. To od nas zależy na ile fedi jest widoczne w szerszej przestrzeni internetu. I nie mówię tu o jednorazowych inicjatywach jak jeden czy drugi odcinek podkastu, albo wpis na blogu. Mówię o budowaniu świadomości istnienia alternatywy dla mainstreamowych mediów. A biorąc pod uwagę jak dużo inżyniera Mamonia w nas jest, pojedyncze artykuły czy podkasty nie załatwią sprawę.

Ja osobiście, na chwilę obecną, nie bardzo widzę czym mogłabym się podzielić z szerokim światem. Wszystko, co mi leży na sercu wylewam tutaj i nie bardzo mam potrzebę sięgania poza fediwers. Mam pomysł na coś więcej, ale to będzie wciąż adresowane do technosfery i jeśli kiedykolwiek się to skonkretyzuje to główny - za przeproszeniem - outreach będę kierować na linkedin, z informacją, że głównie jestem dostępna tutaj.

Swoją drogą, zajrzałam na Stanikomanię, do Tomka Oryńskiego i do Stefana. Z tej trójki, jeśli chodzi o budowanie świadomości fediwersa wśród odbiorców najlepiej wypadł Stefan (stfn.pl). W menu na górze fediring, w stopce linki do profili fediwersowych - polsko i anglojęzycznego.

Ani u Ciebie, ani u Tomka nie znalazłam czytelnie podanych informacji o tym, że można Was znaleźć również na fedi. Tomek wspomina o tym w podkastach, ale w tekstach pisanych jeżeli pojawiają się wzmianki, to ogólnie o mastodonie, bez odnośnika do jego profilu.

Wiedząc, czego szukam, wpisałam w wyszukiwarkę, po jednym, słowa: fediverse, fediwers, mastodon. U Ciebie znalazłam jeden artykuł wzmiankujący o fediwersie, ale bez dodatkowych namiarów czy informacji co to, oraz jeden artykuł, w którym podajesz namiary na profil na fedi. Jeśli ktoś artykuł przeoczył lub zapomniał to nawet nie będzie wiedział, że można Cię tu znaleźć.

U Tomka, który ma całkiem większą prezencję na fediwersie, wcale nie jest dużo lepiej. Owszem, jeśli zaproszony do podkastu gość jest obecny na fedi, to do wpisu na blogu załączony jest link do profilu. Takich wpisów jest dokładnie dwa. O Tobie i o Jonie Worth. Swoją drogą, może warto Tomka pyrgnąć, żeby zaktualizował we wpisie adres, gdyż są tam podane stare namiary na pol.social.

Dodanie bloga do fediringu, czy umieszczenie w stopce/kontakcie namiarów na fedi to nisko wiszący owoc. Czy przyniesie jakieś wymierne efekty w krótkim czasie? Nie wiem. Ale koszt takich zmian jest stosunkowo niewielki.

Są też i inne rozwiązania, ale wymagają większego nakładu pracy w celu ich wdrożenia. Mogą też wymagać nieco większego wysiłku poświęconego na utrzymanie funkcjonalności w ryzach. Możemy to ogólnie omówić na priv.

No ale - najważniejsze - to nie jest odpowiedź na Twoje pytanie. Bo przecież nie pytałaś o to, jak zwiększyć świadomość istnienia fediwersum u generała publicznego.

Budowanie świadomości jest częściową odpowiedzią na pytanie: "co zrobić, aby osób z danej grupy było tu więcej". Ale na pewno nie jest to odpowiedź kompletna. Co - jako fediwers - możemy zrobić? Na pewno możemy suszyć głowy naszym znajomym/czytelnikom/whatever, dlaczego są Tam a nie Tu. Czy to pomoże? Nie wiem.

Czy możemy zrobić coś jeszcze prócz tego? Nie wiem.

Ja osobiście wybrałam drogę dość radykalną. Po prostu nie ma mnie gdzie indziej. Ale po pierwsze - skutki też raczej mizerne, po drugie - odbija się to, przynajmniej krótkoterminowo, na moim dobrostanie.

Swoją drogą, na fali chwilowej popularności, po przejęciu i psuciu twittera przez Elona, trochę naszych wspólnych znajomych z poprzedniej banieczki, założyło sobie tutaj konta. Kolejne do kolekcji martwych kont. Z kilkoma z tych osób spotykasz się osobiście bardziej lub mniej regularnie. Może warto je spytać, czemu są Tam a nie Tu?

I na koniec. Jesteś tu już na tyle długo, że z pewnością zdołałaś zauważyć, że fediwers jest pod pewnymi względami specyficzny. Dla mnie to zaleta. Dla innych może być wadą. Gdzie w tej klasyfikacji znajdzie się przeciętna czytelniczka Stanikomanii? Czy odnajdzie się tutaj? A jeśli nie, to kto powinien się zmienić?

Cece @stfn @TOrynski. Obgaduję Was w poprzednim wpisie.
@agturcz @stfn a ja Ciebie nie obgaduje! :)
@TOrynski @stfn To Ci się chwali, Dobry Człowieku 😄
@agturcz @TOrynski to dlatego uszy mnie piekły nad ranem

@agturcz
Jak słusznie zauważasz, pierwsza część Twojej wypowiedzi nie jest odpowiedzią na moje pytanie, choć się wiąże. Mam podobne doświadczenia, jeśli chodzi o przyciąganie nowych osób; zasiane ziarenka na razie słabo kiełkują - mam na myśli osoby, które znam jako profil prywatny, nie blogowy, bo ten blogowy nie podjął żadnej większej akcji w tym kierunku, poza wzmiankami tu i ówdzie na fali początkowego entuzjazmu (w tym na Facebooku, czego nie mogłaś widzieć). Tego typu działania oczywiście są ważne. Przeszkodziło mi m.in. moje osobiste wypalenie, które prawie wygasiło działania Stanikomanii na dłuższy czas.

Budowanie świadomości to jedno, a mnie teraz bardziej interesuje co innego: czy środowisko fediwersowe może coś zrobić w kierunku sprawiania, by nowe osoby z mniejszościowymi względem reszty fedi zainteresowaniami, backgroundem, płcią i tak dalej, gdy już tu trafią, mogły się tutaj poczuć równie dobrze jak większość i nie opuszczały tego miejsca. Dotychczasowe "wątki o fedi", które mi się zdarzyło obserwować, zostawiły niedosyt i brakuje mi o tym dyskusji. Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie. Nie powiem Ci, co uważam, że fedi powinien zrobić - ale uważam, że coś robić powinien; ja tak widzę jego misję w świecie.

Może trzeba szukać z drugiej strony: pytać te osoby, którym się zadomowić udało, mimo że nie mają cech domyślnego fediwersjanina, co zdecydowało o tym fakcie?

Jeśli chodzi o przeciętną osobę odbiorczą Stanikomanii (kimkolwiek ona jest obecnie - bo ostatnio miewam wrażenie, że tracę z nią kontakt), to nie wiem, czy chcę się teraz zastanawiać, czy jest szansa na jej zadomowienie się na Mastodonie. Na razie sądzę, że nikła. Potencjalne osoby odbiorcze Stanikomanii na Mastodonie to będą na ten moment osoby w ogóle mało przeciętne, podobnie jak i cały Mastodon :) Rzecz w tym, żeby w ogóle były jakieś, by chciało mi się cokolwiek tu pisać w miarę regularnie. Bez poczucia, że mam z kim pogadać, nie dam rady - powtarzające się daremne próby kończą się u mnie w nieciekawych miejscach.

@agturcz Ale ja akurat czuję się na Fedi dobrze, nie szukam wielkich zasięgów, tylko lubię pogadać. To było pytanie bez tezy, po prostu nie byłam pewna, czy nie zaśmiecam mastodona linkami do swoich treści - jestem tu dość nowa, nie znam dobrze obyczajów fedi. A widzę, że mało tu blogerów.
@stanikomania (ja czytam, i chcę czytać!)
@jjcelery Dzięki! W takim razie dla Ciebie wrzucę jutro posta, a może nawet dwa 😊
@stanikomania taak poproszę! I teraz szczególnie szukam, bo schudłam, i mi się miseczki popsuły 😅 więc jeśli masz coś do polecenia jeśli jeden cyc jest większy a drugi mniejszy (poza Panache Allure co uwielbiam i znam na okresy) to bardzo chciałabym usłyszeć 🤗
@jjcelery Ha, mam Allure, leży i czeka aż ją przymierzę. Od stycznia czeka... Wiele to mówi o moim aktualnym stosunku do fiszbin i koronek, jak sądzę ;) Ale nie znaczy to, że tematu nie śledzę. Czy masz jakieś doświadczenia z Ewką Michalak? Bo ona ma w sklepie nawet specjalną kategorię "biustonosze do korekty asymetrii" - są miękkie i są sztywne, oba typy z kieszonkami na wkładki do skorygowania różnicy Miękkiego nawet gdzieś mam (?), może udałoby mi się odkopać i pokazać.

@stanikomania Allure mi tak leży, jakbym miała cyc z plastiku! Coś magicznego. Fiszbiny bym wolała bez, ale kształt, i miękka koronka na górze to całe cudo.

Ewa Michalak mi dzwoni, ale nie wiem w którym kościele? Kiedyś dawno temu poszłam do sklepu w Rzeszowie (osobiście!) i myślę że te dwa co kupiłam były jej? Ale metka się rozmyła więc nie wiem na pewno. 🤔

@jjcelery Ewy produkty najlepiej się kupuje na onlajnie, sklepy stacjonarne mają niewiele. Dużo wysyła za granicę, z tego co wiem. https://www.ewa-michalak.pl
Ewa-Michalak.pl

EFFUNIAK Ewa Michalak lingerie store offers bras in all sizes. Cups from AA to KK!

Ewa Michalak

@stanikomania

Ja się zawsze uśmiecham jak widzę Twoje posty, mimo że sam jestem niepiersiasty, ale też osobiście mam więcej kontaktów anglojęzycznych tutaj, więc nawet niespecjalnie mam komu polecić…

@stanikomania @[email protected]

Do pre everything fat tgirl man tits coiundt?

@fagghott34 @makary Of course - all tits count regardless of identity. Provided you wear, or plan to wear bras, because that's my subject😊
@stanikomania Tak coś mi się wydaje, że temat piersi jest bardziej interesujący dla osobników bez piersi. Ja mam, ale wolałabym nie mieć. To taki idiotyczny artefakt doboru płciowego, gruczoły pochodzące od łojowych otoczone wałkiem tłuszczu, żeby oszukać samce. Bardzo niewygodne i moim prywatnym zdaniem nieestetyczne. I kolejne miejsce, gdzie może jakiś nowotwór wyskoczyć.
@stanikomania kurcze, przepraszam, to chyba było nieuprzejme? Tzn super, że prowadzisz kobiecy temat na Fediversie, tylko to nie jest mój temat. Było milczeć, przepraszam.
@martaczc Żeby od razu milczeć - nie, bez przesady. To jest perspektywa, dla której jak najbardziej widzę miejsce w swoich przestrzeniach (choć dobrze, że zaznaczyłaś, że nie chodziło Ci o "a ić spadaj" 😉). Ja zresztą mało zajmuję się piersiami jako takimi, głównie ich ubieraniem w bieliznę. W szczególności taką, która minimalizuje różnorakie problemy nimi powodowane, w tym pozwalającą zapominać o ich istnieniu na tyle, na ile to możliwe (o binderach też mam artykuł, w razie co). A swoich też nie eksponuję, bo mi się to już nieco przejadło, więc mamy tu pewien punkt styku. Podsumowując, nie ma problemu i zapraszam.
@stanikomania nie masz mojego rozmiaru, gdzie ta inkluzywność :P
@mattesilver Ja w ogóle żadnego rozmiaru nie "mam", poza swoim :P
@stanikomania Wrzucaj i się nie przejmuj ​ Czasami nawet jak od razu nie kliknie dany temat, to ludzie do niego wrócą i po kilku miesiącach.

Nie jest to mój temat, ale dla każdego znajdzie się tutaj miejsce.
@szkodnix Dzięki za zachętę. Jest zawsze potrzebna 😊
@stanikomania U mnie cała masa osób z piersiami – nie dopytuję, domyślam się. Ale większosć nie jest z Polski. Ogólnie osób polskojęzycznych na fedi nie jest zbyt wiele. Znam bardzo niewiele osób z piersiami, z którymi w realu mógłbym porozmawiać o stanikomanii. Bardzo wkurwia, że to taki temat tabu.
@Szescstopni "Bardzo wkurwia, że to taki temat tabu" - tak, bardzo. Borykam się z tym od zawsze. Ale dawniej było jeszcze gorzej - jest to pewna pociecha 😉
@stanikomania Warsztaty w Kołach Gospodyń Wiejskich? Ale w moje okolicy ogólnie bida. Popytać, czy byłyby zainteresowane?
@Szescstopni Dzięki, ale ja im tych warsztatów nie poprowadzę... Koła jednak czasem takie rzeczy robią, na spotkaniu ze mną w Poz była dziewczyna, która właśnie w Kole GW działa i na pewno przerabiają tam i takie cielesne tematy. Fajnie by było, gdyby robiły też warsztaty z Fediwersum :)
@stanikomania dopiero nam rosną
@mkljczk weźcie je jakoś popędzajcie tam, bo ile można czekać 😉
@stanikomania Powiedziałam im żeby rosły, czekamy na efekty, ale trzeba jeszcze pamiętać, że mamy tu silne lobby antystanikowe 🙃
@mkljczk W pewnych zakresach, też jestem antystanikowa, ale ciekawi mnie, co konkretnie masz na myśli ;)
@stanikomania @mkljczk
wstydzą się, albo coś 🙄
@stanikomania jestem osobą z piersiami, tymi na rozmiary z połowy alfabetu, na dodatek w okresie eksploatacji dojnej, ale dla mnie, dla której zakup jakiejkolwiek odzieży to raczej irytująca konieczność, zainteresowanie twoimi treściami kończy się na "gdzie w mieście mam dobry sklep braffiterski", a i to najwcześniej jak mój obecny sprawdzony zbankrutuje. I patrząc na to kto w społeczeństwie wie o istnieniu mastodona i z niego korzysta - to może nie być twój target. Trochę stereotypowo, ale kobiety zainteresowane mocno modą to raczej nie te same, co szukają fedi, cyberwolności, prywatności. Ale jak widać w komentarzach kilka osób Cię tu chce i czyta. I mimo, że ja osobiście nie poczytam, to też zachęcam Cię byś tu była, bo taka obecność też jest potrzebna temu miejscu.
@dekompozycja Dziękuję za zachętę. Nie liczę tutaj na jakąś wielką popularność, wiadomo - to nie jest miejsce popularne; jestem tu z tego samego powodu, co wiele innych osób - niechęć do korpoplatform. Zakładam, że istnieje też trochę kobiet mniej stereotypowych ;) Poza tym, Stanikomania nie jest tak bardzo o modzie (nie jest nawiedzoną maniaczką staników wbrew nazwie), jak o, szumnie mówiąc, wolności i autonomii dla ciała, co wyraża się m.in. w wybieraniu produktów temu sprzyjających. Stanikomania jest konsumencka, nie influencerska. Dlatego wciąż trochę ma nadzieję, że znajdzie tu osoby partnerskie do rozmowy 😊