Jak sprowadzić Mirai ze Stanów i dlaczego to może się opłacać

Toyota Mirai II generacji wpadła mi w oko już przy premierze. Po pierwsze przez design, tak inny niż wydłużony Prius generacji pierwszej oraz oczywiście przez technologię. Duża, elegancka, nowoczesna, geekowska limuzyna - to zestaw dla mnie. Cena odpowiadała tym cechom, ponad 300 tysięcy to nie są pieniądze które chciałbym wydać na eksperyment z przemieszczania się, więc temat odłożyłem. W zeszłym roku przeczytałem artykuł na portalu autoblog.spidersweb.pl o wyprzedażach tego modelu jakie są w salonach. Ceny z katalogowych 318 tys. zł spadały do poziomu ok. 120 tys. zł, a i tak chętnych nie było. Gdzieś wspomniano, że używane na otomoto kosztują około 60 tys. zł, ale to i tak dużo jak na taką niewiadomą, więc chętni sprowadzają je ze Stanów za ok. 35 tys. zł. Wtedy zapaliła mi się lampka, że to budżet który mogę przeznaczyć na samochód, ponieważ czasem by mi się przydał, a definitywnie nie chciałem blachosmroda 😉 Poobserwowałem przez jakiś czas oferty na polskim rynku, były tam też oferty firm sprowadzających auta zza oceanu. Napisałem do jednej z nich. Odezwali się po paru miesiącach przesyłając kilka propozycji aukcji ze strony copart.com, na której jest mnóstwo samochodów po tzw. szkodzie całkowitej. Ponieważ mój tata jest lakiernikiem samochodowym, to żeby zaoszczędzić, szukałem oferty w której auto jest lekko obite, ale sprawne technicznie. Znalazłem takie na licytacji bez ceny minimalnej, ustaliłem mój limit, tak żeby z kosztami importu zmieścić się w 40 tys. zł i wysłałem. Ostatecznie kupiłem je za $3500, za tyle ubezpieczyciel czy kto to tam je sprzedaje się zgodził. Po opłaceniu ceny auta, transportu w USA, opłaty za prom na razie wydałem ok. 27 tys. zł.

Ciąg dalszy w odpowiedzi

#wodór #paliwaalternatywne #toyota #mirai

Z opłat czekają mnie jeszcze holenderskie opłaty portowe, bo auto 20 kwietnia przypłynie do Rotterdamu, transport do Polski, VAT, cło, akcyza nie, bo auta wodorowe są z niej zwolnione oraz opłata dla firmy (1800 zł + 2% ceny auta, która była niska). Kontener z moim Miraiem dziś wypływa z Long Beach, potem przesiadka w Panamie i płynie do Europy. W tym czasie przygotowuję się do formalności, czyli rejestracji, zwolnienia z akcyzy, homologacji trzech butli które są w aucie, ubezpieczenia, ponieważ będzie to moje pierwsze auto, więc nie mam tego przećwiczonego. Szczegóły co załatwić w urzędach opiszę jak zdobędę więcej wiedzy i przejdę te procesy, na razie zostaje życzyć statkom spokojnych wód i czekać aż przybiją do celu.

Przydatne linki:
https://autoblog.spidersweb.pl/toyota-mirai-132900-zl-rabat-60-procent-2022
https://oferta.amer-pol.com/m/komis-search/index?qq[marka]=toyota&qq[model]=mirai
https://www.copart.com/lotSearchResults?free=true&query=mirai

#wodór #paliwaalternatywne #toyota #mirai

Oczy mi wypadły. Duży sedan Toyoty z rabatem 60 proc. Polski dealer potwierdza, że to prawdziwa oferta

„Okazjonalny rabat” 60 proc. oznacza, że w Rybniku możesz teraz kupić Toyotę Mirai w cenie Corolli – za 132 900 zł. Trudno idą te auta wodorowe, ale ta zniżka jest wręcz niewiarygodna.

Autoblog.pl - blog motoryzacyjny - powered by Spider's Web