Wyciągają z kapelusza jakiegoś marginalnego partnera o interesach zbieżnych z Lasami Państwowymi i ogłaszają "konsensus" na zorganizowanej chyłkiem konferencji. Trzeba ciąć, bo zmiany klimatu. Zawsze znajdzie się też jakiś niby ekspert, który temu przytaknie.
Najgorsze, że w tej szopce uczestniczy dyrektorka Departamentu Leśnictwa z Ministerstwa Klimatu (w tej sprawie patrz nasz poprzedni post). Departament najwyraźniej wymknął się ministerstwu spod kontroli i zaczął jawnie realizować interesy LP.Jak wspominaliśmy na konferencję RDLP o Puszczy Bukowej nie zostały zaproszone żadne media. W trakcie jej trwania dotarła jednak dwójka dziennikarzy z Gazety Wyborczej Szczecin i Radia Szczecin, który zostali powiadomieni przez stronę społeczną.
Konferencję omówił Andrzej Kraśnicki jr na łamach szczecińskiej Wyborczej:
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,32853353,lasy-panstwowe-wycofuja-sie-z-moratorium-i-znow-chca-wycinac.html#s=S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
Poniżej kilka cytatów z tego obszernego tekstu.
👉 „Podczas jednej z przerw w konferencji wraz z Weroniką Łyczywek (Radio Szczecin) poprosiliśmy o wyjaśnienia wspomnianego już Witolda Kossa. - Nie możemy całkowicie zrezygnować z wycinki i pójść w kierunku ochrony konserwatorskiej, bo nie gwarantuje to stabilności i wymiany pokoleń - mówił nam Witold Koss. - Musimy usuwać stare drzewa, bo one po pewnym czasie stają się niebezpieczne dla odwiedzających Puszczę Bukową. Chwilę później dyrektor Koss trochę temu wszystkiemu zaprzeczył, bo niepytany stwierdził, że kiedyś, "przy dobrej woli politycznej i społecznej" Puszcza Bukowa może zostać parkiem narodowym. - Nie będziemy mieli, jako leśnicy, żadnych oporów - zapewniał Witold Koss. Spytałem w tej sytuacji dyrektora, czy już teraz nie można po prostu "odpuścić" Puszczy Bukowej wycinek i czy - z gospodarczego punktu widzenia - jest to las, bez którego Lasy Państwowe mogą się obyć. - Lasy Państwowe, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie, a nawet samo Nadleśnictwo Gryfino, mogą sobie bez puszczy poradzić - stwierdził dyrektor Koss. Zaraz jednak dodał, że Puszcza Bukowa jest "bardzo istotna dla lokalnej społeczności". Nie miał jednak na myśli turystyczno-rekreacyjnej roli. - Tam jest bardzo dużo buka i są takie zakłady jak Gryfskand, które są bardzo zainteresowane, by mieć do niego dostęp - powiedział Witold Koss. Gryfskand to działająca w Żabnicy, na północ od Gryfina, wytwórnia węgla drzewnego.”
👉 „W tym kontekście wyjątkowo oburzające były słowa Magdaleny Bukowskiej z departamentu leśnictwa i łowiectwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, która w zamykającej konferencję dyskusji mówiła o rzekomym społecznym braku zainteresowania przyszłością Puszczy Bukowej. Wycinka tego lasu od lat wzbudzała ogromne emocje, łącznie z akcjami protestacyjnymi i próbą blokady działań pilarzy. "Wyborcza" poświęciła temu wiele artykułów, a w czasach rządów PiS i Suwerennej Polski demaskowaliśmy propagandowe opowieści leśników, o tym, że ludzie cieszą się z wycinek puszczy, bo chcą mieć drewniane meble.”
👉 „Swoją prelekcję w Szczecinie miał też Jan Tabor, wicedyrektor Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. Jan Tabor w czasach rządów PiS i Suwerennej Polski był zastępcą dyrektora generalnego Lasów Państwowych. Wraz z dyrektorem Józefem Kubicą - ziobrystą, który w niesławie zakończył pracę w Lasach Państwowych - był twarzą bezwzględnej wycinki polskich lasów. Po zmianie władzy Tabor został odwołany, ale znalazł posadę w państwowym Biurze Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. Jan Tabor wygłosił następujące tezy w sprawie Puszczy Bukowej: ochrona Puszczy Bukowej przed wycinką to "zaproszenie do kłopotów", bo nastąpi "masowe wymieranie drzew", "spotęgowane zostanie zagrożenie" i "wyłączone zostanie społeczne użytkowanie" lasu oraz ochrona Puszczy Bukowej to "eksperyment, który będzie sprzeczny z ustawą o lasach". Na finał Jan Tabor ogłosił, że wyłączenie części lasów z gospodarki leśnej to problem. - Ile jeszcze Puszcz Białowieskich Lasy Państwowe są w stanie ekonomicznie utrzymać? - rzucił retoryczne pytanie, a sala odpowiedziała gromkimi brawami.”
👉 „Lasy Państwowe tak dobrały prelegentów, by wybrzmiały głosy tych, którzy od lat głoszą filozofię hodowania lasów siekierą i publicznie mówią o sobie, że są "leśnikami", a nie przyrodnikami. Tak jak dr hab. Jarosław Socha, dziekan Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego im. H. Kołłątaja w Krakowie. Jarosław Socha chętnie udziela wywiadów branżowym portalom korzystającym z wycinki drzew, w których to otwarcie przyznaje: "jestem zwolennikiem aktywnej adaptacji lasów gospodarczych do zmiany klimatu". I nie chodzi tu tylko o przebudowę posadzonych ręką człowieka drzewostanów sosnowych i świerkowych, które faktycznie słabo sobie radzą w obecnych czasach. Na konferencji w Szczecinie dr hab. Jarosław Socha wystąpił z tezą, że również Puszcza Bukowa powinna być częściowo wycinana.”
UDOSTĘPNIJ ten post, niech dowie się o tym cała Polska!
OZNACZ W KOMENTARZU polityków, Wojewodę i Ministerstwo Klimatu i Środowiska – zapytajmy ich, gdzie podziały się ich obietnice!
BĄDŹCIE GOTOWI do działania. Jeśli piły wrócą do Puszczy, my też tam będziemy.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska Mikołaj Dorożała Paulina Hennig-Kloska Magdalena Filiks - Posłanka na Sejm RP Olgierd Geblewicz Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie
#PuszczaBukowa #LasyPaństwowe #OchronaPrzyrody #Szczecin #Oszustwo #RatujmyPuszczę #Wycinka #MKiŚ #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu



