Fizyka
#PL #EN

Jak codzień jadę sobie do roboty swoim wiernym wozem bojowym*.

Mam w nim wizjer wielkość znaczka pocztowego, ograniczone pole widzenia, koła wielkości Spodka w Katowicach i masę wagonu Pudzianów.

Nie pchaj się więc bez patrzenia na pasy tylko dlatego, że masz pierwszeństwo*.

Fizyka najprawdopodobniej o tym nie wie, i tak jak ja nie chcę pójść siedzieć, tak ty nie chcesz być oglądany w mało twarzowym czarnym worku.

*chociaż zdjęcie zrobiłem osobiście, to spokojnie tam, wszelkie szpicle, szpiegi, szumowiny i spytrole - wrażliwe metadane zdjęcia zmieniono lub usunięto.

*tyczy się też czołgów, autobusów i riksz.
_____________

Physics

Every day I roll to work in my faithful armored battle wagon*.

It’s got a viewport the size of a postage stamp, visibility measured in compromises, wheels the size of the Spodek arena in Katowice, and the mass of an entire freight car full of Pudzianowskis.

So don’t just step onto a crosswalk without looking only because technically you’ve got the right of way*.

Physics most likely hasn’t heard about that, and just like I don’t want to end up in prison, you probably don’t want to be seen in a rather unflattering black body bag.

*Even though I personally took the photo, relax there, all you snoops, spies, scumbags and assorted busybodies — the image’s sensitive metadata has been altered or removed.

*Also applies to tanks, buses, and rickshaws.

#bezpieczeństwo #wojsko #poland #kierowcy
#Military, #RoadSafety, #Driving, #Army, #Photography, #Blackandwhite

Pytacie w listach co u mnie i dlaczego mniej piszę. Otóż rozchorowałem się. Gorączka, łóżko, te sprawy. Wiadomo, że mężczyzna przy katarze "umiera", więc takie coś przechodzę źle :/

Zostałem dobrze zaopiekowany przez przyjaciół, również przychodnia / lekarz rodzinny w Starym Brusie zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Pierwszy raz korzystałem, jak tu mieszkam już 3 wiosnę. Wiele badań na miejscu, pobierają też próbki lokalnie i wysyłają kurierem do laboratorium, więc nie muszę jeździć po województwie. Wiejska opieka lekarska się obroniła.

Ale ja nie o tym 😉

Pół godziny dzisiaj latały śmigłowce nad lasem, robiły hałas, aż mnie wyciągnęły z łóżka. Latały nisko i nie mogłem chwycić na nagraniu, jeden się pojawił dosłownie na chwilkę.

Co to za maszyna? Bo nie rozpoznaję? Nasza aby? NATOska?🤔

(mam 30km do Białorusi i <40km do Ukrainy)

#Polesie #wojsko #lotnictwo

Rosja rekrutuje studentów i graczy na pilotów dronów. Obietnice mijają się z frontową rzeczywistością

Rosyjskie uniwersytety rozpoczęły szeroko zakrojoną kampanię rekrutacyjną, oferując darmowe czesne i wynagrodzenie sięgające 70 tysięcy dolarów za rok służby w wojsku w roli operatorów dronów.

Wojskowi rekruterzy zapewniają studentów, że taka specjalizacja pozwala uniknąć służby na pierwszej linii frontu. Rzeczywistość weryfikuje te obietnice – na froncie w Ukrainie zanotowano już pierwsze ofiary śmiertelne wśród nowej kadry, a specjalistyczne jednostki często wykorzystywane są jako zwykła piechota.

Cel: inżynierowie i pasjonaci gier

Jak donosi Bloomberg, ulotki rekrutacyjne pojawiły się między innymi na Moskiewskim Państwowym Uniwersytecie Technicznym im. Baumana. Niezależny magazyn „Groza” doliczył się co najmniej 270 rosyjskich instytucji akademickich, które aktywnie promują kontrakty wojskowe.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony celuje w populację około 2 milionów młodych mężczyzn studiujących na krajowych uczelniach. Poszukiwane są osoby z doświadczeniem w budowie modeli latających, elektronice, inżynierii radiowej, a także z zaawansowanymi umiejętnościami komputerowymi – w tym pasjonaci gier wideo. Cel jest jasny: do końca 2026 roku Rosja chce posiadać 168 tysięcy wyszkolonych operatorów dronów, próbując w ten sposób skopiować sukces ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych.

Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

Iluzja bezpiecznej służby

Obietnice służby na bezpiecznym zapleczu nie mają poparcia w faktach. Dowództwo wojsk ukraińskich ocenia, że ciągła obserwacja i zagrożenie ze strony systemów bezzałogowych oraz artylerii stworzyły „strefę śmierci” rozciągającą się na głębokość nawet 25 kilometrów po obu stronach linii frontu.

Złudzenia rozwiewają również doniesienia o ofiarach. Rosyjskojęzyczny serwis BBC News zidentyfikował 23-letniego Walerija Awerina jako pierwszą potwierdzoną ofiarę śmiertelną wśród zrekrutowanych niedawno studentów. Mężczyzna zginął w kwietniu 2026 roku w ataku moździerzowym pod Ługańskiem. Jego matka w rozmowie z mediami przyznała, że syn uczył się obsługi dronów przez trzy miesiące, po czym bez żadnego wcześniejszego doświadczenia wojskowego został rzucony do klasycznego szturmu piechoty – do tzw. „maszynki do mięsa”.

Problem ten ma charakter systemowy. Już wcześniej niezależne organizacje badawcze informowały o śledztwach po doniesieniach wojskowych blogerów, którzy alarmowali, że dowódcy rozwiązują wyspecjalizowane jednostki dronowe i wysyłają operatorów do ataków frontalnych z powodu chronicznych braków kadrowych w piechocie.

Z frontu wprost w kryzys demograficzny

Dla Rosji ten model rekrutacji to technologiczny i społeczny paradoks. Wysyłanie studentów uczelni technicznych na front to pogłębianie drenażu mózgów, który zaczął się tuż po pełnoskalowej inwazji w 2022 roku (szacuje się, że tylko w pierwszym roku wojny kraj opuściło niemal 25 procent najlepszych rosyjskich programistów). Zamiast budować zaplecze inżynieryjne dla gospodarki, państwo zmusza wykształconą młodzież do łatania luk po ogromnych stratach osobowych. Według zachodnich szacunków z początku 2026 roku, armia rosyjska straciła w Ukrainie około 1,3 miliona żołnierzy (zabitych i rannych), zmuszając dowództwo do tworzenia pułków piechoty z personelu Marynarki Wojennej i Sił Kosmicznych.

Tymczasem rosyjska ofensywa napotyka na coraz większe problemy technologiczne. Siły ukraińskie z sukcesem wykorzystują drony średniego zasięgu do niszczenia rosyjskich konwojów logistycznych, a firma SpaceX skutecznie odcięła rosyjskim siłom zbrojnym dostęp do terminali satelitarnych Starlink na terenach okupowanych, znacząco utrudniając komunikację na polu walki.

#drenażMózgów #drony #geopolityka #iMagazine #operatorzyDronów #Rosja #technologieWojskowe #wojnaWUkrainie #wojskaBezzałogowe #wojsko

Armia USA stawia na sztuczną inteligencję. Pentagon werbuje gigantów, ale jeden z nich odrzuca kontrakt

Pentagon ogłosił przyspieszoną transformację, w wyniku której amerykańskie siły zbrojne mają w znacznie większym stopniu opierać się na sztucznej inteligencji (strategia AI-first).

Wojsko podpisało nowe kontrakty z najważniejszymi graczami w Dolinie Krzemowej, dając zielone światło na wykorzystanie AI do „każdego zgodnego z prawem celu operacyjnego”. Z tego lukratywnego sojuszu wyłamał się jednak jeden z liderów rynku, co wywołało spór regulacyjny z rządem.

Kto uzbroi Pentagon w algorytmy?

Amerykański departament obrony zawarł porozumienia z ośmioma firmami technologicznymi: Google, OpenAI, Amazon, Microsoft, SpaceX, Oracle, Nvidia oraz start-upem Reflection. Taka dywersyfikacja dostawców ma uchronić wojsko przed uzależnieniem infrastrukturalnym od jednego podmiotu.

Sztuczna inteligencja już teraz wyraźnie optymalizuje pracę wojska. Od ubiegłego roku ponad milion pracowników departamentu obrony korzysta z wojskowej platformy AI, co pozwoliło skrócić czas wykonywania wielu zadań z miesięcy do zaledwie kilku dni. W ramach nowych umów chociażby model Gemini od Google posłuży urzędnikom do pracy na poziomie danych niejawnych. Z kolei firma OpenAI oficjalnie sformalizowała swój kontrakt podpisany jeszcze pod koniec lutego.

Obawy o inwigilację i autonomiczną broń

Na liście partnerów Pentagonu brakuje firmy Anthropic (twórców czatbota Claude), która wcześniej jako pierwsza wdrażała AI do tajnych prac rządowych. Relacje uległy ochłodzeniu, gdy szef firmy, Dario Amodei, publicznie ostrzegł, że potężne narzędzia mogą zostać wykorzystane przez agencje obronne do masowej inwigilacji obywateli oraz tworzenia w pełni autonomicznej broni. Przedsiębiorstwo stanowczo odmówiło zaakceptowania w umowie szerokiej klauzuli o „każdym zgodnym z prawem wykorzystaniu” technologii.

Reakcja władz była stanowcza. Sekretarz obrony USA, Pete Hegseth, określił firmę Anthropic mianem „ryzyka dla łańcucha dostaw”, co w praktyce oznaczało uznanie jej za nieodpowiednią do użytku rządowego. Obecnie Anthropic pozywa amerykański rząd za rzekome działania odwetowe, a sprawa ma trafić na wokandę we wrześniu.

Pracownicy protestują, infrastruktura rośnie

Współpraca z wojskiem budzi kontrowersje również na niższych szczeblach. Setki pracowników Google (w tym z kluczowego działu DeepMind) wysłało do szefa firmy list z apelem o niepogłębianie współpracy z rządem. Mimo protestów, gigantyczny projekt posuwa się do przodu.

Wielkie koncerny chmurowe, takie jak Microsoft, AWS czy Oracle, dostarczą dedykowaną infrastrukturę do obsługi modeli. Nvidia i Reflection udostępnią wojsku modele open-source. Co ciekawe, Nvidia nie dostarcza w ramach tej umowy sprzętu fizycznego.

W projekcie bierze udział również SpaceX, a swoje rozwiązania dla sektora sztucznej inteligencji rozwija powiązana z Elonem Muskiem firma xAI. Wdrożenie AI na taką skalę to jasny sygnał – dostęp do potężnej mocy obliczeniowej staje się fundamentem bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Czy to dobrze? Odpowiedzi dostarczy przyszłość.

SpaceX znów ratuje Pentagon. Dawny kosmiczny monopolista uziemiony, wojsko traci cierpliwość

#AI #Anthropic #armiaUSA #Google #OpenAI #Pentagon #sztucznaInteligencja #technologieMilitarne #wojsko

Gwiezdne Wojny stają się faktem. SpaceX i 11 innych firm zbuduje orbitalną tarczę dla USA

Brzmi to jak scenariusz filmu science fiction z lat 80., ale Pentagon traktuje sprawę śmiertelnie poważnie.

Siły Kosmiczne USA (US Space Force) ujawniły listę dwunastu firm, które opracują kosmiczne systemy przechwytywania pocisków. Projekt „Golden Dome” ma na celu stworzenie nad terytorium Stanów Zjednoczonych wielowarstwowej tarczy, a w grze biorą udział zarówno starzy wyjadacze branży zbrojeniowej, jak i technologiczni innowatorzy pokroju SpaceX czy Anduril.

Złota Kopuła (Golden Dome) to projekt gigantyczny, wyceniany wstępnie przez administrację na 185 miliardów dolarów, choć niezależni analitycy mówią nawet o bilionach. Jego najtrudniejszym, najdroższym i budzącym największe emocje elementem jest warstwa orbitalna – Space-Based Interceptors (SBI). To właśnie na wczesny rozwój tej technologii Pentagon przeznaczył właśnie pulę 3,2 miliarda dolarów.

Do współpracy zaproszono 12 podmiotów. Na liście, obok zbrojeniowych gigantów takich jak Lockheed Martin, Northrop Grumman czy Raytheon, znaleźli się nowi, agresywni gracze sektora kosmicznego i obronnego: SpaceX, Anduril Industries, True Anomaly, Turion Space czy GITAI USA.

Ominąć biurokrację, by zdążyć na czas

Aby przyspieszyć prace i przyciągnąć do projektu tzw. nietradycyjnych dostawców (czyli firmy technologiczne, które często omijają Pentagon szerokim łukiem ze względu na papierologię), Space Force wykorzystało mechanizm OTA (Other Transaction Authority). Pozwala on obejść klasyczne, ociężałe przepisy dotyczące zamówień publicznych i skupić się na szybkim prototypowaniu.

Wojsko chce widzieć konkretne efekty i pierwsze demonstracje w niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO) już w 2028 roku. Zróżnicowanie wykonawców nie jest przypadkowe. Booz Allen Hamilton ma odpowiadać za integrację danych, Quindar i SciTec za zaawansowane oprogramowanie, a firmy pokroju SpaceX i Lockheed Martin najpewniej powalczą o rolę głównych dostawców samego sprzętu.

Fizyka i matematyka orbitalnego strzału

Zestrzelenie lecącej rakiety balistycznej czy hipersonicznej z poziomu orbity to inżynieryjny koszmar. Pentagonowi najbardziej zależy na tzw. przechwytywaniu w fazie wznoszenia (boost-phase intercept). W pierwszych minutach po starcie pocisk jest stosunkowo łatwy do wykrycia dzięki potężnej sygnaturze cieplnej silników. Problem w tym, że trafienie w niego z orbity wymaga od satelity-przechwytywacza potężnego impulsu energetycznego i perfekcyjnej manewrowości.

Dlatego nawet wojskowi podchodzą do tematu z pewną dozą realizmu. Generał Michael Guetlein, dyrektor programu Golden Dome, postawił sprawę jasno przed komisją sił zbrojnych: „Jesteśmy niezwykle skupieni na opłacalności. Jeśli przechwytywanie z kosmosu w fazie wznoszenia nie będzie przystępne cenowo i skalowalne, po prostu nie wejdziemy w fazę produkcji. Mamy inne opcje”.

Konflikt na Bliskim Wschodzie weryfikuje plany

Przyspieszenie prac nad Golden Dome to bezpośrednie pokłosie trwającego konfliktu na linii USA/Izrael – Iran. Tradycyjne systemy antyrakietowe (naziemne i morskie) sprawdziły się tam znakomicie, notując ponad 90-procentową skuteczność w zestrzeliwaniu tysięcy dronów i pocisków.

Jednak ta wojna obnażyła też brutalną prawdę o zapasach logistycznych. Amerykańskie magazyny topnieją w zastraszającym tempie, a dyrektor Agencji Obrony Antyrakietowej przyznał, że uzupełnienie interceptorów zużytych w zaledwie dwa miesiące konfliktu potrwa całe lata. Część polityków zastanawia się więc głośno: czy zamiast ładować miliardy w niesprawdzoną jeszcze tarczę orbitalną, nie lepiej skupić się na klasycznej, sprawdzonej broni?

Przyszłość warstwy kosmicznej Golden Dome pozostaje na razie w politycznym zawieszeniu. Administracja wnioskuje o 17 miliardów dolarów na rozwój projektu w 2027 roku, ale fundusze te ugrzęzły w amerykańskim parlamencie w przededniu wyborów, co stawia ambitny harmonogram Pentagonu pod sporym znakiem zapytania.

Nowa próba rozwikłania paradoksu Hawkinga. Czarne dziury mogą ukrywać informacje w dodatkowych wymiarach

#Anduril #geopolityka #GoldenDome #LockheedMartin #Pentagon #satelity #SpaceForce #SpaceX #tarczaAntyrakietowa #technologieKosmiczne #wojsko
Uwodzi, wzbudza zaufanie i wyłudza pieniądze. Polski żołnierz oszukał wiele kobiet

Zawodowy żołnierz Wojska Polskiego uwodził, obiecywał i wyłudzał pieniądze od kobiet. Dzięki mundurowi wzbudzał zaufanie. Kapral oferował im m.in. sprowadzenie samochodów z zagranicy. Według śledczych poszkodowanych jest co najmniej osiem kobiet na co najmniej pół miliona złotych. Materiał Interwencji.

Polsat News

Mały gadżet, wielki problem. Jak to możliwe, że okręt wojenny można było śledzić przez kilka dni? #Cypr #Cypr24 #wojsko #bezpieczenstwo #technologia

https://www.cypr24.eu/tani-gadzet-sledzil-okret-przy-cyprze/?utm_source=mastodon&utm_medium=jetpack_social

Tani gadżet śledził okręt przy Cyprze

Tani tracker Bluetooth pozwolił śledzić okręt wojenny w pobliżu Cypru. Wojsko reaguje i zmienia procedury bezpieczeństwa.

Cypr24 – Na Cyprze po polsku

E-rejestracja do armii ruszyła. Cypr stawia na cyfryzację i uproszczenie procedur. Czy takie rozwiązanie sprawdzi się w praktyce? #Cypr #Cypr24 #wojsko #rejestracja #cyfryzacja

https://www.cypr24.eu/e-rejestracja-do-armii-na-cyprze-nowy-system-juz-dziala/?utm_source=mastodon&utm_medium=jetpack_social

E-rejestracja do armii na Cyprze. Nowy system już działa

Cypr uruchomił e-rejestrację do wojska. Poborowi mogą składać deklaracje online do 3 maja 2026 przez gov.cy.

Cypr24 – Na Cyprze po polsku

Widok wojska i śmigłowców może zaskoczyć turystów. Ćwiczenia na Akamas potrwają cały dzień. Co o tym sądzisz? #Cypr #Cypr24 #Akamas #Wojsko #Ćwiczenia

https://www.cypr24.eu/cwiczenia-wojskowe-na-akamas-smiglowce-i-wojsko/?utm_source=mastodon&utm_medium=jetpack_social

Ćwiczenia wojskowe na Akamas. Śmigłowce i wojsko

Ćwiczenia wojskowe na półwyspie Akamas. Śmigłowce i wojsko będą widoczne przez cały dzień – to rutynowe działania.

Cypr24 – Na Cyprze po polsku
Ponieważ za mundurem panny sznurem ...
Niedługo Państwo Polskie po raz czwarty podejmie próbę wystawienia mnie jako przynętę. Może by lepiej zadbali o pasujący mudndur i buty a nie wszystko noszone po młodszym/starszym bracie. Brat mógł mieć grzybicę wiec mam swoje buty - które o dziwo mi kiedyś dano nowe (!).
Jak by ktoś wiedział co można nosić w woju legalnego zamiast 926/MON to będę wdzięczny za tipsa. Buty mogły by być z pół numeru większe a i jakiś goretex by się przydał. Panny obecnie wymagające a ile razy mam próbować. Bo mi to już raczej do demobilu bliżej.
#panny #wojsko #buty #alkohol