Praca zdalna – korzyść czy przeszkoda dla młodych poszukujących pracy?

Pandemia spowodowała gwałtowny wzrost liczby miejsc pracy wykonywanych zdalnie. Badania wskazują, że ten trend jest powiązany ze wzrostem bezrobocia wśród absolwentów. Dla młodych osób poszukujących pierwszej pracy, praca zdalna może ograniczać dostęp do tradycyjnych staży i kontaktów w biurze. Eks…

https://news.uluru.space/article/2286?utm_source=mastodon&utm_medium=social&utm_campaign=auto
#PracaZdalna #Bezrobocie #Absolwenci #RynekPracy

Praca zdalna – korzyść czy przeszkoda dla młodych poszukujących pracy?

Pandemia spowodowała gwałtowny wzrost liczby miejsc pracy wykonywanych zdalnie. Badania wskazują, że ten trend jest powiązany ze wzrostem bezrobocia wśród absolwentów. Dla młodych osób poszukujących pierwszej pracy, praca zdalna może ograniczać dostęp do tradycyjnych staży i kontaktów w biurze. Eksperci podkreślają, że choć elastyczność zdalnego trybu jest atrakcyjna, może ona utrudniać budowanie doświadczenia potrzebnego na rynku. Analiza sugeruje, że rosnąca popularność pracy z domu może stać się niekorzystnym czynnikiem dla młodych pracowników.

news.uluru

Prawie 14 tysięcy wakatów i rosnące zatrudnienie w sektorze publicznym. Cypryjski rynek pracy wysyła ciekawy sygnał. #Cypr #Cypr24 #Praca #Gospodarka #RynekPracy

https://www.cypr24.eu/na-cyprze-brakuje-pracownikow-ponad-13-tys-wakatow/?utm_source=mastodon&utm_medium=jetpack_social

Na Cyprze brakuje pracowników. Ponad 13 tys. wakatów

Na Cyprze nadal utrzymuje się wysoki poziom wolnych miejsc pracy. Najnowsze dane Cypryjskiego Urzędu Statystycznego pokazują, że w pierwszym kwartale 2026 roku pracodawcy poszukiwali niemal 14 tysięcy pracowników, a największe problemy z rekrutacją występują w budownictwie, turystyce i branży rozrywkowej. Liczba wolnych miejsc pracy na Cyprze w pierwszym kwartale 2026 roku wyniosła 13 905. Oznacza

Cypr24 – Na Cyprze po polsku

Firmy publikują ogłoszenia, ale kandydatów jest coraz mniej. Coraz więcej ekspertów uważa, że problemem mogą być dziś nie tylko braki pracowników, ale także nierealne wymagania stawiane kandydatom. #Cypr24 #Cypr #Praca #HR #RynekPracy

https://www.cypr24.eu/firmy-same-odstraszaja-kandydatow/?utm_source=mastodon&utm_medium=jetpack_social

Firmy same odstraszają kandydatów?

Firmy coraz częściej mają problem ze znalezieniem kandydatów. Eksperci wskazują na zbyt wygórowane wymagania w ofertach pracy.

Cypr24 – Na Cyprze po polsku

Programiści ostrzegają: AI zaczyna „lasować” sposób myślenia o kodzie

Podczas gdy prezesi Google, Microsoftu czy Mety przekonują inwestorów, że nawet 90% ich nowego kodu generuje sztuczna inteligencja, na zapleczu branży tech narasta niepokój.

Najnowszy raport Emanuela Maiberga z 404 Media rzuca światło na zjawisko „atrofii poznawczej” – deweloperzy przyznają anonimowo: przez nadmierne poleganie na AI stajemy się mniej uważni, tracimy umiejętność krytycznego myślenia, a branża buduje gigantyczny dług technologiczny.

Produktywność pod presją metryk

Z perspektywy zarządów sprawa wygląda na czysty zysk: AI pisze kod szybciej, co pozwala na optymalizację zatrudnienia. Jednak programiści, z którymi rozmawiał Maiberg, opisują rzeczywistość daleką od ideału.

W wielu firmach (w tym gigantach FAANG) korzystanie z narzędzi AI nie jest opcją, a wymogiem. Deweloperzy przyznają, że używają botów „performatywnie”, by poprawić swoje statystyki w ocenach pracowniczych, nawet jeśli wiedzą, że wygenerowany kod jest pełen błędów.

Możliwość wygenerowania tysięcy linii kodu w sekundy staje się przekleństwem dla osób je weryfikujących. Przeglądanie gigantycznych pakietów kodu, których nikt w pełni nie „czuje”, prowadzi do szybszego wypalenia zawodowego.

Gdzie AI faktycznie dowozi?

Warto jednak zachować dystans: raport 404 Media nie jest ślepym atakiem na technologię. Programiści przyznają, że LLM-y (duże modele językowe) świetnie sprawdzają się w konkretnych, pomocniczych zadaniach:

  • Prototypowanie: pozwala błyskawicznie sprawdzić ogólną koncepcję rozwiązania.
  • Analiza logów: AI doskonale radzi sobie z wyłapywaniem wzorców w potężnych zbiorach danych systemowych.
  • Wyszukiwanie dokumentacji: bot bywa szybszy niż ręczne przeglądanie setek stron instrukcji.

Problemem nie jest samo narzędzie, ale moment, w którym zaczyna ono zastępować proces samodzielnego myślenia i projektowania.

Atrofia umiejętności i juniorzy bez fundamentów

Najbardziej alarmującym wątkiem raportu jest utrata umiejętności przez doświadczonych pracowników. Jeden z deweloperów wyznał, że po miesiącach intensywnego korzystania z Claude i ChatGPT miał problem z samodzielną implementacją prostego API. „Poczułem się, jakbym wrócił do punktu sprzed napisania pierwszej linii kodu w życiu” – relacjonuje.

Zjawisko to jest jeszcze groźniejsze dla juniorów. Wchodząc do zawodu w erze „vibe codingu”, młodzi programiści nie budują solidnych fundamentów. Polegają na odpowiedziach bota, nie potrafiąc ocenić, czy wygenerowane rozwiązanie jest bezpieczne, wydajne czy w ogóle poprawne.

Podsumowanie

To, co opisuje 404 Media, to koniec ery programisty-rzemieślnika na rzecz „operatora taśmy”. Ryzyko atrofii poznawczej i narastający dług technologiczny (kod, którego nikt nie rozumie i nie potrafi naprawić) to realne zagrożenia. Problemem nie jest samo AI, ale sposób jego wdrażania – podporządkowany sztywnym metrykom i krótkoterminowym oszczędnościom, a nie jakości i długofalowemu rozwojowi kompetencji.

AI napisało exploita na zero-day. Google go złapało, bo… był zbyt „grzeczny”

#404Media #AI #deweloperzy #Google #iMagazine #Microsoft #programowanie #rynekPracy #technologia

Szybszy od nauczyciela. System SAIL sprawi, że roboty w końcu przestaną się ślamazarzyć

Jeśli kiedykolwiek widzieliście robota składającego ręczniki lub parzącego kawę, prawdopodobnie uderzyła was jedna rzecz: bolesna powolność.

Dotychczasowy standard nauki maszyn – tzw. Imitation Learning (uczenie przez naśladownictwo) – miał bowiem twardy szklany sufit. Robot mógł być co najwyżej tak szybki, jak człowiek, który pokazywał mu daną czynność.

Naukowcy z Georgia Tech właśnie rozbili ten sufit systemem SAIL (Speed Adaptation for Imitation Learning). Efekt? Robot, który uczy się od ciebie, ale wykonuje zadanie nawet 3-4 razy szybciej.

Przełamanie bariery demonstracji

Tradycyjne klonowanie zachowań jako metoda uczenia robotów polega na tym, że człowiek (za pomocą sensorów lub kamer) pokazuje robotowi, jak np. układać owoce na talerzu. Problem w tym, że przy próbie przyspieszenia tego ruchu, roboty zazwyczaj traciły koordynację, wpadały w wibracje lub po prostu psuły otoczenie. Fizyka przy wyższych prędkościach działa inaczej, a standardowe AI nie potrafiło „przeskalować” dynamiki ruchu.

System SAIL rozwiązuje to modułowo:

  • Wygładzanie ruchu: algorytm dba o to, by przy dużych prędkościach ramiona robota nie szarpały.
  • Harmonogramowanie akcji: system kompensuje opóźnienia sprzętowe (latency), wiedząc, że sygnał musi dotrzeć do serwomechanizmu z wyprzedzeniem.
  • Dynamiczna adaptacja: robot „wie”, kiedy może docisnąć gaz, a kiedy – jak przy wycieraniu tablicy – musi zwolnić, by zachować kontakt z powierzchnią i wymaganą skuteczność działania.

Wyniki, które robią wrażenie

W testach laboratoryjnych system SAIL pozwolił ramionom robotycznym na wykonanie zadań w świecie rzeczywistym 3,2 raza szybciej niż ich ludzkim instruktorom. W symulacjach ten wynik skakał nawet do 4-krotnego przebicia.

Co ważne, roboty nie traciły przy tym na precyzji. Składały ubrania, pakowały żywność i układały kubki z wystarczającą dokładnością, ale w tempie, którego żaden człowiek nie byłby w stanie utrzymać przez ośmiogodzinną zmianę, a robot zmian nie potrzebuje.

Terminator? Nie, raczej „Ręcznikator”

Tu pojawia się druga strona medalu, którą Malcolm Azania z New Atlas nazywa wprost „robotyczną apokalipsą miejsc pracy”. Według prognoz McKinsey, do 2030 roku automatyzacja może pochłonąć od 400 do 800 milionów etatów.

Twórca Roomby chce, żebyś pokochał robota. Poznaj „Familiara” – futrzastego towarzysza z AI

System SAIL sprawia, że roboty przestają być „ciekawostką z laboratorium”, a stają się realną alternatywą dla pracowników w szpitalach, domach opieki czy restauracjach. Jeśli robot potrafi składać prześcieradła cztery razy szybciej od personelu i nie potrzebuje przerwy na kawę, rachunek ekonomiczny dla właściciela placówki staje się brutalnie prosty. Z drugiej strony patrząc na poniższe wideo opublikowane przez twórców systemu SAIL, wydaje nam się, że od laboratoryjnych osiągnięć do sukcesu komercyjnego (i zastąpienia ludzi) jeszcze trochę brakuje, sami zobaczcie:

#AI #automatyzacja #GeorgiaTech #iMagazineTech #ImitationLearning #robotyka #rynekPracy #SAIL #technologia

Związki ostrzegają przed spadkiem siły nabywczej. Czy to początek większego konfliktu o wynagrodzenia i warunki pracy? #Cypr #Cypr24 #pracownicy #inflacja #rynekpracy

https://www.cypr24.eu/1-maja-pracownicy-na-cyprze-pod-presja-cen/?utm_source=mastodon&utm_medium=jetpack_social

1 maja: pracownicy na Cyprze pod presją cen

Związki zawodowe na Cyprze alarmują: rosnące koszty życia uderzają w pracowników. Pojawiają się żądania podwyżek i zmian w systemie socjalnym.

Cypr24 – Na Cyprze po polsku

Paradoks na rynku pracy. Wakatów ubywa, ale sztuczna inteligencja staje się w MŚP warunkiem zatrudnienia

Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią fundament polskiego rynku pracy. Z najnowszych danych wynika, że choć firmy z tego sektora rekrutują nieco ostrożniej, to ich oczekiwania wobec kandydatów uległy drastycznej zmianie.

Jak pokazuje wspólny raport Google i Pracuj.pl, sztuczna inteligencja przestała być technologiczną ciekawostką, a stała się twardym wymogiem operacyjnym. Zapotrzebowanie na kompetencje związane z AI wzrosło niemal dwukrotnie w ciągu zaledwie roku.

Sektor MŚP wciąż odpowiada za ponad połowę (56%) wszystkich ogłoszeń o pracę w Polsce. Porównując rok 2024 z 2025, analitycy odnotowali lekki spadek ogólnej liczby wakatów (o 2,7%, z 440 do 428 tysięcy). Jednak pod powierzchnią tych drobnych spadków kryje się potężna transformacja jakościowa, którą autorzy raportu określają mianem „paradoksu rynku pracy”.

Miliardy na infrastrukturę. Google zainwestuje do 40 miliardów dolarów w Anthropic

Udział ogłoszeń wymagających od kandydatów znajomości narzędzi opartych na sztucznej inteligencji skoczył o blisko 86% (z 0,72% do 1,34%). W liczbach bezwzględnych oznacza to wzrost z 3,2 tysiąca do ponad 5,7 tysiąca ofert. Komunikat płynący z rynku jest jasny: firmy szukają mniejszej liczby pracowników, ale oczekują od nich znacznie wyższej, napędzanej cyfrowo wydajności.

Konkretne umiejętności zamiast ogólników

W 2026 roku wpisanie w CV „znajomości AI” przestało być traktowane jako modny dodatek. Pracodawcy przeszli od fazy fascynacji do fazy wdrożeń i oczekują konkretnych umiejętności praktycznych. Obejmują one zdolność do pracy z generatorami treści, sprawną analizę danych oraz, co równie ważne, krytyczną ocenę wyników wypluwanych przez algorytmy (weryfikacja tzw. halucynacji).

Najszybsza adaptacja narzędzi AI następuje w czterech kluczowych pionach biznesowych:

  • IT i administracja: automatyzacja powtarzalnych procesów i wsparcie przy pisaniu kodu.
  • Marketing i e-commerce: głęboka personalizacja ofert i analiza dużych zbiorów danych o klientach.
  • Sprzedaż: automatyczny scoring leadów sprzedażowych i wstępna obsługa zapytań.
  • Kreacja: wykorzystanie narzędzi generatywnych do tworzenia grafik, tekstów i koncepcji.

Cyfrowy mur i metoda małych kroków

Mimo wyraźnego trendu, raport diagnozuje również poważny problem strukturalny. Aż co trzecia firma z sektora MŚP uderza w tzw. „cyfrowy mur”, mierząc się z istotnymi brakami kompetencyjnymi we własnych strukturach. Rosnąca przepaść między pędzącą technologią a realnym przygotowaniem organizacji może wkrótce decydować o być albo nie być wielu biznesów.

Eksperci wskazują, że kluczem do przeskoczenia tego muru wcale nie są wielomilionowe inwestycje we własne, dedykowane modele językowe. Najlepsze efekty w mniejszych firmach przynosi model „AI as a Service” (korzystanie z gotowych, chmurowych ekosystemów) oraz wdrożenie kultury Test & Learn. Wyasygnowanie pracownikom zaledwie 1-2 godzin tygodniowo na bezpieczne eksperymentowanie z nowymi narzędziami w ich codziennych zadaniach przynosi szybszy zwrot z inwestycji niż narzucane odgórnie, skomplikowane systemy.

#AI #biznes #Google #kompetencjeCyfrowe #MŚP #PracujPl #rekrutacja #rynekPracy #sztucznaInteligencja #technologieWBiznesie

Asystent zamiast nowinki. Jak Polacy wykorzystują AI w nauce i pracy według nowych danych Google

Sztuczna inteligencja przestała być w Polsce wyłącznie technologiczną ciekawostką, a stała się po prostu narzędziem użytkowym.

Z najnowszych danych opublikowanych na blogu Google Polska wynika, że wchodzimy w fazę pragmatyzmu – użytkownicy wiedzą już, z czym mają do czynienia, i szukają konkretnych sposobów na zagonienie algorytmów do pracy.

Według danych wyszukiwarki Google, marzec 2026 roku był w Polsce rekordowym momentem pod względem ogólnego zainteresowania sztuczną inteligencją. Najciekawsze nie są jednak same wzrosty, ale to, czego dokładnie szukamy. Użytkownicy przestali pytać o definicje technologii, skupiając się na jej praktycznym wykorzystaniu do szybszej nauki i budowania kariery.

Edukacja: AI odrabia lekcje z programowania i matematyki

Największe przetasowania widać w sektorze edukacji. Zainteresowanie wykorzystaniem sztucznej inteligencji na uczelniach wyższych urosło rok do roku aż o 1190 punktów procentowych. Studenci i uczniowie traktują dziś algorytmy jak całodobowych korepetytorów.

Dane pokazują, że AI jest najchętniej wykorzystywana do pomocy w trzech kluczowych dziedzinach:

  • Nauka języków obcych i gramatyki (wzrost wyszukiwań o ponad 200 p.p.).
  • Programowanie (wzrost o 200 p.p.).
  • Matematyka (wzrost o 120 p.p.).

Na uwagę zasługuje też rosnąca popularność narzędzia NotebookLM, które dla wielu stało się podstawowym sposobem na błyskawiczne podsumowywanie notatek i porządkowanie rozproszonej wiedzy z wielu różnych źródeł.

Praca i prawdziwy hit: Agenty Autonomiczne

W kontekście rynku pracy, połączenie haseł „AI i umiejętności” notuje obecnie rekordowe wyniki, rosnąc o 320 p.p. w ujęciu rocznym. Polacy szukają wsparcia sztucznej inteligencji przede wszystkim w obszarze twardych kompetencji, takich jak inżynieria, design oraz marketing. Oprócz tego rośnie zainteresowanie nowymi formami zatrudnienia – wyszukiwania dotyczące freelancingu i staży są największe w historii.Prawdziwą rewolucję widać jednak w innym miejscu. Zainteresowanie hasłem „AI Agent” (agenty autonomiczne) wystrzeliło w górę o ponad 165 tysięcy punktów procentowych. To jednoznaczny sygnał, że rynek dojrzewa. Użytkownicy zaczynają odchodzić od prostych chatbotów na rzecz inteligentnych programów, którym można delegować złożone, wieloetapowe zadania do samodzielnego wykonania.

Zjawisko „Micro-Mastery”

Technologia obniżyła też barierę wejścia w nowe dziedziny życia prywatnego. Google odnotowuje na początku 2026 roku silny trend nazwany „Micro-Mastery” – chęć szybkiego i efektywnego opanowywania nowych, pobocznych umiejętności. Polacy wykorzystują narzędzia AI do nauki języków obcych (od angielskiego po włoski), a także do zdobywania wiedzy z zakresu zarządzania własnymi finansami czy inwestowania.

Raport Google dobitnie pokazuje, że etap obaw przed tym, czy algorytmy zabiorą nam pracę, powoli ustępuje miejsca czystemu pragmatyzmowi. Dziś wygrywają ci, którzy potrafią zintegrować inteligentne narzędzia ze swoim codziennym cyklem pracy i nauki.

Stop bezmyślnemu scrollowaniu. YouTube pozwala całkowicie zablokować Shorts

#AI #AIAgent #edukacja #Google #kompetencjeCyfrowe #NotebookLM #raportGoogle2026 #rynekPracy #sztucznaInteligencja

Ponad milion mieszkańców i wciąż rośnie – prognozy dla Cypru mogą zaskoczyć. Jakie będą skutki dla rynku pracy i mieszkań? #Cypr #Cypr24 #Demografia #RynekPracy #Nieruchomości

https://www.cypr24.eu/populacja-cypru-rosnie-prognozy-do-2060/?utm_source=mastodon&utm_medium=jetpack_social

Populacja Cypru rośnie. Prognozy do 2060

Populacja Cypru będzie rosła do 2060 roku. Sprawdź prognozy liczby mieszkańców i co oznaczają dla gospodarki i rynku nieruchomości.

Cypr24 – Na Cyprze po polsku

Twoje „cyfrowe ja” idzie do pracy. Problem w tym, że może już nie być twoje

Wyobraź sobie, że idziesz na urlop, ale Twoja cyfrowa wersja nadal odpowiada na maile, analizuje raporty i doradza klientom.

Brzmi jak opis fabuły serialu „Severance” (Rozdzielenie), gdzie świadomość pracowników jest dzielona na biurową i prywatną? Dla brytyjskiej firmy Bloor Research to już nie serialowa fikcja, a codzienność. I nie chodzi o wiercenie dziur w czaszkach pracowników.

Korporacje zaczynają klonować swoich ekspertów, tworząc ich cyfrowe odpowiedniki. Za obietnicą niespotykanej produktywności kryje się jednak fundamentalny spór: do kogo należy Twoje „cyfrowe ja”?

Cyfrowy umysł, dla którego nie istnieją nadgodziny

Wszystko zaczęło się od Richarda Skelletta, głównego analityka we wspomnianej firmie, który przez trzy lata trenował swój własny model językowy. Sztuczna inteligencja przeanalizowała tysiące jego maili, notatek ze spotkań i prezentacji, ucząc się nie tylko faktów, ale przede wszystkim specyficznego sposobu rozwiązywania problemów. Tak powstał „Cyfrowy Richard” – cyfrowy odpowiednik, dla którego pojęcie zmęczenia czy limitu czasu po prostu nie istnieje.

Eksperyment okazał się na tyle skuteczny, że firma wdrożyła go dla całego 50-osobowego zespołu. Zamiast zatrudniać kogoś na zastępstwo za pracowniczkę odchodzącą na urlop macierzyński, część jej obowiązków przejął jej cyfrowy bliźniak. W innym przypadku AI pozwoliła starszemu analitykowi na płynne przechodzenie na emeryturę, odciążając go z bieżących zadań. Algorytm potrafi załatwić status projektu czy odpowiedzieć na branżowe pytania w środku nocy, podczas gdy jego biologiczny pierwowzór spędza czas z rodziną.

Kto jest właścicielem Twojego doświadczenia?

Josh Bersin, znany analityk rynku pracy, nazywa takich pracowników „superludźmi”. Argumentuje, że skoro cyfrowy klon znacząco podnosi efektywność, firma może wypłacać pracownikowi wyższe premie z wypracowanych zysków. Jednak w tym miejscu pojawia się wątek rodem z najgorszych dystopii: czyje to właściwie jest?

W serialu „Severance” biurowa wersja pracownika („Innie”) była własnością korporacji Lumon. W prawdziwym świecie spór jest niemal identyczny. Skellett uważa, że cyfrowy klon powinien stanowić prywatną własność pracownika, a firma powinna płacić za licencję na dostęp do niego. Z kolei Bersin wskazuje brutalną rzeczywistość prawną: w większości umów o pracę wszelka własność intelektualna wytworzona w czasie zatrudnienia należy do pracodawcy.

Waży 7 kg i nie ma klawisza „Escape”. Fani oszaleli na punkcie klawiatury z piekła Lumon Industries

Prawne trzęsienie ziemi: czy można zwolnić algorytm?

To zderzenie technologii z prawem wywołuje ogromny ból głowy u prawników. Jak zauważa Anjali Malik z kancelarii Bellevue Law, wytrenowanie AI na prywatnych mailach i stylu myślenia pracownika dotyka samego rdzenia relacji zatrudnienia. Otwiera to puszkę Pandory: kto ponosi odpowiedzialność, jeśli cyfrowy klon popełni rażący błąd? Czy można „ukarać” algorytm, czy też konsekwencje poniesie człowiek, który dostarczył dane do jego treningu?

Prawnicy są zgodni, że brakuje tu jakichkolwiek regulacji, a zasady będą wykuwać się w bólach podczas pierwszych spraw przed trybunałami pracy. Obserwujemy moment, w którym nasza wiedza i styl myślenia odrywają się od czasu, który fizycznie spędzamy w pracy. Pytanie tylko, czy ostatecznie staniemy się dzięki temu „superpracownikami”, czy raczej ryzykujemy oddanie korporacjom tego, co dotychczas było naszą największą wartością – unikalnej tożsamości zawodowej.

#AppleTV #cyfroweKlony #HR #prawoPracy #przyszłośćPracy #Rozdzielenie #rynekPracy #Severance #sztucznaInteligencja #własnośćIntelektualna