Zdecydowanie to o mnie 😆
Kołonotatniki trochę ratują sytuację...

#mem #notes #pisanie #notatki

Kontynuując dobrą passę mam dla was świeży wpis na blogu 🆕 Tym razem piszę o mojej nowej 'zabawce' czyli aplikacji do notatek 😉

https://blog.narecki.name/idealna-aplikacja-do-notatek-nie-istn

#notatki #Notesnook #HedgeDoc

Idealna aplikacja do notatek nie istn...

Zacznijmy od tego, że nie każdy potrzebuje aplikacji lub platformy do prowadzenia i zapisywania notatek. Jednak ci z nas, którzy mają tak...

Michal's blog
Org-Mode | TyfloPodcast

Arkadiusz Świętnicki prezentuje praktyczne zastosowania systemu znaczników Org-Mode w środowisku Emacs. Pokazuje, jak tworzyć uporządkowane notatki, listy z ...

została mi jedna wolna strona w notesie rhodia, więc w najbliższym tygodniu będę miał fun zaczynania kolejnego
#notatki #notesy #rhodia
myślę cały czas, jak zorganizować notatki w ramach systemu fajne życie. i dochodzę do wniosku, że muszę całkowicie zmienić moje podejście do notatek. do tej pory próbowałem zmienić wordpressa, aby pasował do tego co chcę stworzyć. i to jest ok, ale pod górkę. i zawsze będzie pod górkę. więc muszę zmienić podejście i iść w tą samą stronę, w którą patrzy wordpress. i tak, zmienię moje podejście do notatek, wszystko jest wpisem w dzienniku (na blogu) – trzeba tylko nauczyć się tym zarządzać.

mam problem z moim systemem fajne życie. to znaczy – ogólnie to buduję ten system życia, wielkie narzędzie do wszystkiego: ##kalendarz, ##zadania, ##dziennik, ##blog, ##praca, ##finanse, ##czytanie, ##baza wiedzy, #notatki… i to jest ogromny projekt. czasami zastanawiam się, czy kiedykolwiek uda mi się go skończyć tak, żeby być naprawdę zadowolonym i żeby to działało w pełni tak, jak sobie wymarzyłem. część rzeczy już działa, ale droga wciąż bardzo długa.

ale dzisiaj nie o tym. dzisiaj mam problem przyziemny, bardziej codzienny. chodzi o aplikację do obsługi #zadań.

mój system nie jest jeszcze gotowy, żeby przejąć to na siebie, więc muszę używać jakiegoś innego narzędzia. na ten moment korzystam z apple reminders – przypomnienia od apple. i one są super, jeśli chodzi o integrację z całym moim ekosystemem. iphone, ipad, mac, zegarek – to wszystko działa najlepiej właśnie z nimi. żadna inna aplikacja nie ma takiego wsparcia.

ale… przypomnienia to dobre narzędzie do trzymania prostych notatek w stylu: kup chleb, oddzwoń do kogoś, nie zapomnij wysłać maila. przy bardziej złożonych projektach już się gubię. nie ma tam tej wygody, tej elastyczności. a ja potrzebuję czegoś, co pomoże mi spokojnie ogarniać projekty, w tym mój system fajne życie.

i teraz kandydaci:

– goodtask. to tak naprawdę nakładka na przypomnienia. niby fajnie, bo niczego nie tracę, mogę korzystać równolegle. ale… ona nie wnosi dużo więcej. wygląda średnio, nie daje mi tego poczucia, że faktycznie coś zyskuję.

– things. piękna aplikacja. naprawdę piękna. daje radość używania, ma notatki do projektów, można w niej wszystko poukładać. tylko… czy poza tym wyglądem dostaję coś więcej niż w przypomnieniach? czy to nie będzie tylko przyjemność estetyczna, za którą zapłacę, a potem się okaże, że funkcjonalnie to nadal niewielki krok do przodu?

– omnifocus. kombajn. wszystko obsłuży, każdy projekt, każdy kontekst. mógłby udźwignąć moje potrzeby. tylko… czy ja udźwignę jego? czy nie okaże się za ciężki, zbyt wymagający, zbyt przytłaczający?

i to jest właśnie dylemat.

czy zostać przy przypomnieniach i pogodzić się z ich ograniczeniami? czy przerzucić się na things i cieszyć się pięknem, nawet jeśli funkcji nie będzie aż tak wiele? czy rzucić się w omnifocusa i spróbować zapanować nad tym wszystkim w jego ramach?

a może te ograniczenia przypomnień są właśnie drogowskazem – żeby trzymać sprawy prosto, jasno, bez komplikacji. może things będzie nagrodą później, gdy system dojrzeje. a omnifocus – narzędziem dopiero na etapie, kiedy naprawdę będę potrzebował takiego kombajnu.

kalendarz – fajne.life

Posts about kalendarz written by grzesiek

fajne.life

Google NotebookLM zamieni twoje notatki w wideo. Nowa funkcja ma ułatwić naukę i pracę

Wcześniej w NotebookLM Google wprowadziło podsumowania audio, co pozwala wręcz generować odcinki podkastów, teraz firma idzie krok dalej wprowadzając podsumowania wideo.

Google wprowadza do swojego narzędzia AI do pracy z notatkami, NotebookLM, nową, zapowiadaną podczas majowej konferencji I/O 2025 funkcję – „Podsumowania wideo” (Video Overviews). To kolejne, obok map myśli czy podsumowań audio, narzędzie, które ma pomóc w przyswajaniu i prezentowaniu wiedzy zawartej w dokumentach użytkownika.

Google NotebookLM otrzymuje podsumowania audio w 50 językach, w tym po polsku

Nowa funkcja pozwala na automatyczne generowanie filmów, które składają się z narracji oraz slajdów z wizualizacjami. Sztuczna inteligencja samodzielnie dobiera i umieszcza w wideo kluczowe elementy z dokumentów źródłowych, takie jak obrazy, diagramy, cytaty czy dane liczbowe, aby lepiej zilustrować omawiane zagadnienia. Według Google, czyni to tę funkcję szczególnie użyteczną do wyjaśniania danych, demonstrowania procesów i ułatwiania zrozumienia abstrakcyjnych pojęć. Użytkownicy mogą precyzyjnie ukierunkować tworzenie wideo, wskazując tematy, na których AI ma się skupić, określając cele nauki czy opisując docelową publiczność.

Wraz z nową funkcją, w nadchodzących tygodniach przeprojektowany zostanie również panel „Studio”, czyli miejsce, z którego generuje się wszystkie materiały wyjściowe. Zyska on nowy, kolorowy interfejs w formie siatki. Najważniejszą zmianą będzie jednak możliwość tworzenia i zapisywania wielu różnych materiałów tego samego typu w ramach jednego notatnika.

Dzięki temu użytkownik będzie mógł na przykład wygenerować kilka różnych podsumowań wideo lub map myśli, z których każda skupi się na innym rozdziale jego notatek do egzaminu. W przypadku pracy zespołowej możliwe będzie stworzenie osobnych podsumowań audio i wideo dostosowanych do różnych ról w zespole. Nowy panel Studio pozwoli także na wielozadaniowość, na przykład na słuchanie podsumowania audio podczas jednoczesnego przeglądania mapy myśli.

Funkcja podsumowań wideo jest już wdrażana u wszystkich użytkowników NotebookLM, jednak na ten moment wyłącznie w języku angielskim. Google zapowiada, że w przyszłości pojawi się wsparcie dla kolejnych języków oraz dodatkowe style i formaty wideo. Nie ma powodów by w to wątpić. Wszak wspomniane na wstępie podsumowania audio są już dostępne w naszym języku.

 

#AI #Google #GoogleIO #Nauka #news #notatki #NotebookLM #produktywność #sztucznaInteligencja #Wideo

Stan domyślny

Przy okazji końcoworocznego remanentu zdecydowałem się na zmianę aplikacji do zarządzania zadaniami. Po ośmiu długich latach przygody z Nozbe przeszedłem w całości na systemowe Przypomnienia od Apple. Szczegółowo opowiadam o tym w 368. odcinku mojego podcastu, a w tym wydaniu dopadła mnie szersza refleksja na temat aktualnego stanu i możliwości platform systemowych Apple. A przynajmniej naszej świadomości i wiedzy o nich.

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 2/2025

Zmęczenie materiału

Kiedy w dyskusjach podejmowanych w ramach dobrze nam znanej technologicznej bańki pojawia się wątek korzystania z domyślnych, systemowych aplikacji, można go tłumaczyć na trzy sposoby:

  • kryzysem wieku średniego,
  • oszczędzaniem na subskrypcjach,
  • albo zmęczeniem materiału, czyli refleksją, która prędzej czy później dopada każdego, kto technologie kocha i brzmi: A może nie potrzebuję jednak traktora, tylko zwykłe grabki?

Najczęściej słyszę historie, które swój początek mają zdecydowanie w tym trzecim aspekcie. Moja także miała, choć dojrzewanie do tego wniosku trwało jakieś trzy lata i absolutnie tej przebytej drogi i ewolucji samego siebie nie żałuję.

Ci z was, którzy czytają mnie od dłuższego czasu (dziękuję za to!) z pewnością mogą teraz przecierać oczy ze zdziwienia, że takie zdania pisze ten sam gość, który kilka lat temu testował, wdrażał i próbował uczynić sposobem na życie chyba wszystkie możliwe systemy produktywności i zarządzania czasem. To ja. Dzień dobry! A przynajmniej ja z przeszłości, która pozwoliła mi dojść do momentu, w którym zupełnie inaczej patrzę nie tylko na Apple, ale w ogóle na narzędzia, które używam każdego dnia.

To zmęczenie materiału wzięło się głównie z tego, że w pewnym momencie, zamiast zarządzać sobą i swoimi zadaniami w czasie – zarządzałem zarządzeniem zadaniami. Tak, brzmi jak masło maślane i to właśnie przypominało. Dodatkowo płaciłem za rozmaite narzędzia dość wysokie ceny subskrypcji i bardzo rzadko sprawdzałem, czy to konkretne narzędzie, za które je płacę, nadal spełnia moje wymagania. Mówiąc wprost – czy jest mi potrzebne.

Jednocześnie, ponieważ za stan aktualny przyjmowałem deklarację złożoną samemu sobie lata temu, nie sprawdzałem, co w tej kwestii aktualnie oferują systemy, z których korzystam na co dzień. Czyli cały ekosystem Apple.

Przyszedł taki dzień, w którym sprawdziłem.

Mądry rozwój kontra wodotryski

Apple w ostatnich latach niesamowicie skutecznie i mądrze nadrobiło dług technologiczny, który miało w wielu systemowych aplikacjach. Już kilka lat temu porzuciłem kombajny do trzymania notatek na rzecz systemowych Notes i nadal jestem z nich zadowolony. W ostatnich trzech latach rozwinęły się dodatkowo niesamowicie, a i tak z połowy nowych funkcji, które Apple wprowadziło, nie korzystam.

Nie inaczej było w przypadku aplikacji do tworzenia map myśli (ang. mind mapping), które porzuciłem na rzecz zaprezentowanej, podczas konferencji WWDC w czerwcu 2022 roku, przez Apple aplikacji Freeform. Ta prosta, biała przestrzeń, na którą możemy nanosić prawie wszystko, co chcemy, robi dokładnie jedną rzecz. Pozwala wyrzucić to wszystko z głowy, a potem na tych myślach pracować. Nic więcej nie potrzebuję i de facto nigdy nie potrzebowałem. Dopiero po latach (oglądając nawet stare mapy myśli) dostrzegam, że wszelkie połączenia, zagnieżdżenia czy inne wodotryski tylko komplikowały proces twórczy. Tak często bywa z rozbudowanymi aplikacjami, które, gdy zaczynamy je poznawać, kuszą nas mnogością funkcji i możliwości. Jeśli w porę nie zadamy sobie pytania: No dobra, ale których faktycznie potrzebuję i które pomogą mi w tym konkretnym zastosowaniu (moim zastosowaniu)? Może skończyć się tak, że zaczniemy używać tej czy innej aplikacji po nic. Dosłownie. Sztuka dla sztuki. Używanie dla używania.

Rozwój wspomnianych, systemowych Przypomnień i ich ostatnia integracja z Kalendarzem, jak się okazało, zaspokoił 95% moich potrzeb w stosunku do aplikacji GTD. Te 5% jest na tyle nieistotne, że biorąc pod uwagę skalę oszczędności (także tych mentalnych), tak naprawdę przejście na systemowe rozwiązane traktuję całkowicie świadomie jako spory zysk. Przypuszczam, że takich momentów w przyszłości będę miał jeszcze całkiem sporo.

Z czego one wynikają?

Osobista narzędziownia

Przez lata zmienia się nie tylko nasz sposób interakcji z komputerami, ale także to, czym się w życiu zajmujemy. Nawet jeśli nadal z grubsza robimy to samo, to i tak sposób, w jaki do tej pracy podchodzimy, z pewnością ewoluuje. I dlatego właśnie tak bardzo zachęcam, aby raz na jakiś czas robić sobie moment, w którym przed samymi sobą mówimy: Sprawdzam!

Jeśli, tak jak ja, przy okazji lubisz markę Apple, będzie to tym bardziej rozwijające i cenne ćwiczenie, że dowiesz się więcej o narzędziach, z których korzystasz i które, jak zakładam, świadomie zostały wybrane. Bez oglądania skomplikowanych szkoleń, ale właśnie szukając samodzielnie odpowiedzi na pytania:

  • Co jeszcze mogę usprawnić, upraszczając to?
  • A może da się to zrobić z użyciem Skrótów?
  • Co wiem o (i gdzie stosuję) osobistych automatyzacjach w systemach Apple?
  • Mamy co prawda dopiero wiosnę, ale już dzisiaj zachęcam także do obejrzenia większości materiałów po konferencji WWDC 2025, czyli nie tylko Apple Event ją otwierającego, ale także wybranych sesji! Te, choć są kierowane głównie do developerów, od lat nagrywane są i prowadzone prostym językiem, który zrozumie w mojej ocenie także zwykły użytkownik nadgryzionych sprzętów. Taki jak ja. Nie oglądam wszystkich, ale sporo tak, ponieważ nawet wtedy, gdy nie rozumiem fragmentów kodu wyświetlanego i kierowanego do programistów, wiedza o całej wizji wykorzystania danej nowości czy rozwiązania w ekosystemie daje mi szerszą perspektywę.

    Tak na samo Apple, jak i na każde z moich urządzeń. Może dlatego, dostrzegając z roku na rok większe możliwości tego, co dostaję po wyjęciu ich z opakowania lub zainstalowaniu jesienią nowych systemów – stają się dla mnie coraz tańsze.

    Polecam!

    #Aplikacje #gtd #minimalizm #notatki #Przypomnienia #systemoweAplikacje

    #368 – Przypomnienia – powrót po latach!

    Podcast Episode · Bo czemu nie? · 10/01/2025 · 31m

    Apple Podcasts
    używacie w notatkach jakichś symboli?
    #todolisty #notatki #todolist

    Drogie fedisie, jakie znacie urzadzenia, ktore pozwola mi pisac odrecznie notatki i od razu beda je zapisywac w formie cyfrowej?

    Biore po 200 zl od kazdej druzyny i slucham panstwa propozycji

    #HelpPL #notatki #prowadzenieNotatek #tech #cyfroweNotatki