Ciepły wieczór, 21:15, a ja w sali kinowej, praktycznie sam, poza mną dwaj chłopcy na oko jakieś 12-14 lat. Poleciała garstka zwiastunów i zaczął się film. #fightclub. Oglądałem kilka razy, znam go dosyć dobrze, ale nie widziałem już od dłuższego czasu. Dowodem niech będzie to, że dopiero teraz rozpoznałem #meatloaf w roli Boba! A teraz pierwszy raz w kinie. Wgnieciony w fotel z zapartym tchem oglądałem bez mrugnięcia oka - nic się nie nudziło, nic się nie dłużyło. Przekaz - nadal aktualny, a nawet jeszcze bardziej aktualny niż kiedykolwiek. Film ideał, wciąga bez reszty. Po 2,5h i wyjściu z kina, na pustą ulicę #Legionowo, świat był jakiś inny. Być może zbyt rzadko jeżdżę po mieście po nocy, a może to był wyjątkowy wieczór jednak. Minąłem dziewczynę idącą tyłem, trzymającą w ręce swoje buty, odwróconą twarzą do swojego faceta i wróciłem do rutyniarskiego życia przykładnego męża, rodzica, pracownika, niewolnika. Ament.
https://www.justwatch.com/pl/film/podziemny-krag
Film w #KinoHelios grają przynajmniej u mnie jeszcze do czwartku. Polecam!








