Z cyklu "ch*jowe zdjęcia z koncertów" - festiwal Miceli, dzień 2 (2.05.2026).
1. Cole Pulice - całkiem przyjemny ambient / spiritual jazz tworzony głównie za pomocą saksofonu przepuszczonego przez elektronikę. Znałem już wcześniej, warto posłuchać. https://colepulice.bandcamp.com/album/lands-end-eternal
2. Kuntari - nie wiem jak to nazwać. "Dzika" (i niewątpliwie eksperymentalna) muzyka oparta na perkusji, basie, elektronice i trąbce, która jest tak przetworzona, że wcale nie brzmi jak trąbka. Do tego trębacz, basista i elektronik to ta sama osoba. Przesłuchałem dwa albumy, ale nie oddają one wrażenia z koncertu. Na mobilizonie przez przypadek zobaczyłem, że grają w Poznaniu 19.05 - jeśli mieszkacie w Poznaniu, polecam się wybrać. Dla zachęty powiem jeszcze, że są z Indonezji - a tamtejsza muzyka jest dla mnie w ogóle nieznana. https://www.youtube.com/watch?v=2vDePObjpmg
3. Seefeel - klasyk lat 90., shoegaze połączone z techno (przy czym więcej tego shoegaze'u było na koncercie niż na płytach), przyjemny koncert, wykonawcę oczywiście znałem już wcześniej https://seefeel.bandcamp.com/album/sol-hz
4. R-010 - okołoklubowa elektronika (elementy techno, IDM i pewnie innych gatunków), podobno tworzona na żywo. Nawet niezłe. https://r-010.bandcamp.com/album/mantra-853
Nie ma na zdjęciach: Universal Comfort - elektronika ciągnąca w stronę ambientu, nawet niezłe. https://modernobscuremusic.bandcamp.com/album/flags-are-walls
#Barcelona #festiwal #miceli #MuzykaElektroniczna #MuzykaEksperymentalna #Jazz