OpenAI szykuje obniżki. Wojna cenowa z Anthropic w przededniu historycznych debiutów na giełdzie
Dolina Krzemowa przygotowuje się na starcie gigantów. Jak donosi „Wall Street Journal”, OpenAI planuje znaczne cięcia cen za korzystanie ze swoich modeli językowych.
To bezpośrednia reakcja na rosnącą w siłę konkurencję ze strony firmy Anthropic. Obaj gracze spalają miliardy dolarów na infrastrukturę, tną ceny usług, a jednocześnie przygotowują się do największych debiutów giełdowych (IPO) w historii branży technologicznej.
[Felieton] Anthropic wzywa do wciśnięcia hamulca, a sam idzie po rekordowe IPO
Sytuacja na rynku generatywnej sztucznej inteligencji wchodzi w fazę klasycznej wojny na wyniszczenie. OpenAI, dotychczasowy niekwestionowany lider, dostrzegł odpływ kluczowych klientów biznesowych. Powód? Rosnące koszty wdrożeń AI, które w wielu organizacjach zaczęły przewyższać tradycyjne koszty zatrudnienia, oraz ofensywa technologiczna największego rywala.
Claude kradnie programistów
Kluczowym zapalnikiem planowanych obniżek stawek za tokeny (jednostki rozliczeniowe w API i ChatGPT) jest rynkowy sukces modelu Claude od firmy Anthropic. Konkurent uderzył w najczulszy punkt OpenAI, wypuszczając narzędzie Claude Code. Okazało się ono na tyle skuteczne w zadaniach związanych z pisaniem, analizą i debugowaniem kodu, że masowo przyciągnęło inżynierów i zespoły deweloperskie.
OpenAI pracuje co prawda nad własnym rozwiązaniem (Codex), ale w tym krytycznym dla branży segmencie wciąż musi gonić rywala. Jednocześnie budżety korporacyjne na eksperymenty ze sztuczną inteligencją zaczęły topnieć – giganci tacy jak Uber wyczerpali już pule środków na innowacje, co wymusza na dostawcach technologii radykalne uelastycznienie cenników. Sam Altman oficjalnie przyznał, że koszty są obecnie największym hamulcem dla rozwoju branży.
Ryzykowna gra przed wejściem na Wall Street
Wojna cenowa w sektorze AI to niezwykle niebezpieczna strategia, zwłaszcza w obecnym kalendarzu finansowym obu spółek. Zarówno OpenAI, jak i Anthropic przechodzą właśnie transformację ze startupów finansowanych przez fundusze VC w spółki publiczne.
Na początku czerwca 2026 roku obie firmy złożyły do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych (SEC) poufne formularze S-1, co jest ostatnim krokiem przed debiutem na giełdzie. Wyceny przyprawiają o zawrót głowy – wartość OpenAI szacuje się na poziomie od 850 miliardów do nawet biliona dolarów. Co ciekawe, na rynku wtórnym Anthropic przez moment zdołało przebić tę kwotę (osiągając wycenę rzędu 965 mld dolarów), udowadniając Wall Street, że wyścig o dominację w AI wciąż nie jest rozstrzygnięty.
Problem polega na tym, że inwestorzy giełdowi, w przeciwieństwie do tzw. aniołów biznesu, wymagają rentowności. Tymczasem trening i utrzymanie modeli AI wymaga potężnych centrów danych, co już teraz generuje wielomiliardowe straty operacyjne. Agresywne obcięcie cen za tokeny tuż przed IPO jeszcze bardziej zredukuje marże i wydłuży drogę do upragnionego zysku. Wygra ten, kto dłużej wytrzyma finansowe krwawienie, nie tracąc przy tym zaufania giełdowych inwestorów.
#AI #Anthropic #biznes #ChatGPT #Claude #finanse #giełda #OpenAI #sztucznaInteligencja #technologie #WallStreet