Właśnie zdałam sobie sprawę, że gashlightowałam siebie przez lata, czuję, wibracje, że z kimś jest coś nie tak (Z twórcą i tego typu), ale to ignoruję, bo zostałam nauczona przez toksyczne relacje na FB, że "Przesadzam", a potem wychodzi, że jakiś twórca to gnida…
Przykład? Gargamel… Tak… Wyczułam coś, że z nim nie tak, ale wiadomo, "Znajomi na grupie FB" mówili, że przesadzam (Mem "Zabij się" to dno), coś wyczuwałam, ale no… Nie wiedziałam co…
I tak, o memie się dowiedziałam od Elevena, w sumie był jednym z pierwszych YTberów co mieli takie "Coś tu nie tak", w sumie, też nie spodobało mu się "YS" i to lata nim wszyscy poznali prawdę o Yanderedevie… Wiecie, że jest creepem i pociągają go nieletnie dziewczynki… Ew
Dosłownie Eleven był bardziej postępowy niż ludzie myślą, ale no… To mniej ważne
Albo zespół "Skillet" jak dowiedziałam się, że to chrześcijański metal/rock to zapaliła się lampka, ale zignorowałam ją, bo "Nie jestem uprzedzona"… Tia… Po gównie Johna Coopera muszę się zbierać po więzi z muzyką co mi pomogła w tworzeniu mojego uniwersum, więc super 
Dosłownie Internet i toksyczne relacje na FB nauczyły mnie, że moja intuicja jest zła…
Więc tak… Dosłownie umiem coś wyczuć, nie umiem zlokalizować, ale coś czuję, lecz to ignoruję, bo "Przesadzam" lub tego typu… Dosłownie wyuczono mnie dosłownego ignorowania czerwonych flag i nadal nie umiem tego zwalczyć 
#Eleven #Gargamel #youtube #skillet #Johncooper