Szczepienie szczeniąt przeciwko leptospirozie, czyli jak utknęłyśmy na 2,5 tygodnia w domu 🐶☕🛋️
Dunaj otrzymała 2 pierwsze serie szczepień jeszcze u hodowcy:
- Versican Plus DP w 6. tygodniu życia
- Versican Plus DHPPI w 8. tygodniu. Odebrałam ją w 9. tygodniu, pełna nadziei na spacery tuż po 3. serii, bo szczeniak, bo wiosna, bo po śmierci Maszy w zeszłym roku po prostu tęsknię za spacerami z psem.
Hodowca ma dom z ogrodem i Dunaj już umiała korzystać z tej toalety. I tu zonk, bo nasza weterynarz absolutnie zabroniła nam wychodzenia na spacery w Warszawie z uwagi na ryzyko zarażenia leptospirozą, przeciwko której nie szczepi się aż do ukończenia 11. tygodnia życia. Obsuwa o tydzień w stosunku do tego, co zakładałam. Następnie 2 tygodnie kwarantanny w domu do nabycia odporności...
Dla papi Dunaj to regres z toaletą, chodziła poirytowana jakimiś durnymi matami, na które niby ma się załatwiać, a po co, skoro na zewnątrz jest trawa 😤 Wyraźnie ją to irytowało, chciała wychodzić na zewnątrz, buntowała się i wkurzała przy każdej potrzebie skorzystania z toalety.
Ostatecznie dostałyśmy zgodę na pierwsze krótkie wyjścia po tygodniu od szczepienia, bo Dunaj jest zdrowa i silna - pod warunkiem, że nie będzie padać, nie spadnie śnieg, nie będzie mokro i wilgotno, bo to ułatwia leptospirozie namnażanie się. Ryzyko we własnym zamkniętym ogrodzie za miastem - bardzo niskie, ryzyko w mieście (gryzonie) - wysokie. Dokładnie odwrotnie do wścieklizny, której w Warszawie nie ma.
Anyway, patrzę właśnie za okno i widzę słońce, wczoraj również nie padało, więc IDZIEMY 🐕🌞😎
#BlueHeeler #AustralianCattleDog #DogsOfMastodon #PuppyLife