Dwa najbardziej wyrozniajace sie #MagazynyOGrach mojej, ekhm, mlodosci ;) Specjalnie napisalem "wyrozniajace sie", a nie "ulubione" bo staly po dwoch przeciwnych biegunach.
Nigdy nie stalem sie pasjonatem #ŚGK, troche bardziej #Reset czy #TopSecret (to bardziej na zasadzie fascynacji artefaktem przeszlosci). #SecretService - otoczony kultem - kazdy numer wyczekiwany, traktowany jak swietosc, w koncu wszystko co udalo mi sie kupic doczekalo sie swojej "koszulki" i segregatorow. W nieslawnej "reaktywacji" bylem pierwszym do wplacania kasy, a gdy pojawily sie wersje "remaster by #Retronics and #Pegaz (Ass)" - musialem kupic, chociaz cena nie byla najnizsza.
#CDAction bardzo dlugo bylo... pogardzane. Oczywiscie jako to, ktore dodawaniem pelniakow zniszczylo konkurencje, w tym Sikreta (w tamtym czasie chyba przynajmniej 1/3 konsumentow prasy growej gardzilo za to CDA xD ).
Oczywiscie po drodze zdarzylo sie kupic kilkadziesiat numerow, szczegolnie jesli pojawil sie jakis ciekawszy z tych "obrzydliwych pelniakow". ;) Natomiast po latach naprawde trudno nie docenic czym stalo sie CDA - marka, ktora zdolnosci adaptacji do zmian rynkowych przetrwala wszystkich i wszystko, i nie zanosi sie na to, zeby mieli sie zwijac niedlugo.
A samo #CDActionExpo? Generalnie po raz kolejny sie przekonuje, ze takie imprezy nie sa dla mnie - w #indyki nie gram i nie lubie, a jak widze kolejna gre z #pixelart to mnie mdli. ;) Stoiska z gadzetami - kufel z RPG bedzie tylko zbieral kurz, japonszczyzna to nie moje klimaty. Na takich stoiskach nawet ciekawych koszulek nie ma. Dobrze, jak sa - tak jak tutaj - panele dyskusyjne. No i ewentualnie strefy #retro. #PGA i #Pyrkon z tym ich jarmarcznym klimatem to w ogole nie moja bajka. Ale wybrac sie na to expo, chocby z okazji jubileuszu - bylo spoko.
@lukem @PanNindyk @diabellus @skrybatv @PlushowyMisio i nieobecny tutaj Konrad z #Wargaming - okazja do spotkania zawsze spoko :D chyba spotkaly sie wszystkie osoby z Fediwersum