Alfa Romeo Giulia i Stelvio dostają Pakiet Performance, czyli jak zostać królem balu w starym garniturze [galeria]

Giulia i Stelvio to w świecie motoryzacji fenomeny. Mimo lat na karku, platforma Giorgio wciąż sprawia, że nowsza konkurencja w zakrętach wygląda przy nich jak ociężałe kredensy.

Alfa Romeo doskonale o tym wie, dlatego zamiast na siłę łatać przestarzały system infotainment (o którym pisałem przy okazji testu wersji Competizione), marka postawiła na to, co puryści kochają najbardziej. Pakiet Performance to ostatni szlif legendy, która gra na czas, ale robi to w wielkim stylu.

Auto tygodnia #49 – Alfa Romeo Stelvio Competizione 280 polift [galeria]

Zawieszenie z „mózgiem” zamiast liftingu

Zamiast zmieniać kształt reflektorów, Włosi dorzucili do pakietu system Synaptic Dynamic Control. To elektronicznie sterowane zawieszenie, które ma jeden cel: sprawić, by Stelvio i Giulia nie przestały być jednymi z najlepiej prowadzących się autami w swoich klasach.

Nowy system, jak deklaruje producent (bo nie jeździłem jeszcze wersjami z opisywanym pakietem) w milisekundach dostosowuje siłę tłumienia do nawierzchni. W trybie Dynamic auto staje się ponoć chirurgicznie precyzyjne, a w Natural – o czym wspominałem już rok temu – plomby zostają na swoim miejscu nawet na 21-calowych felgach.

Kolejny bajer nazwano Chassis Domain Control. To rozwiązanie, które spina w całość pracę zawieszenia, hamulców i napędu. Efekt? Masz czuć drogę, a nie walczyć z elektroniką. Tak deklaruje Alfa Romeo i akurat w tym przypadku nie wątpię, że to dowieźli.

Audio, które zagłuszy wiek konstrukcji

Skoro o wnętrzu mowa – umówmy się, ekrany w Alfie to wciąż nie jest poziom segmentu premium 2026. Ale pakiet Performance próbuje odwrócić od tego uwagę w najlepszy możliwy sposób: potężnym dźwiękiem. System Harman Kardon o mocy 900 W to 12-kanałowy wzmacniacz klasy D i 14 głośników rozmieszczonych tak, by technologia Logic 7 Surround faktycznie robiła „dźwiękowe kino” w kabinie. Uzupełnieniem jest 224 mm subwoofer w bagażniku (Stelvio), który ponoć nie zabiera miejsca na walizki, lecz dba o to, by dźwięk miał odpowiednią masę.

Wnętrze: karbon zamiast plastiku

W środku pakiet Performance dorzuca to, co fani Biscione lubią najbardziej – sportowy „sznyt”. Czarne, skórzane fotele z czerwonymi przeszyciami i wykończenia z prawdziwego włókna węglowego na desce rozdzielczej skutecznie maskują tańsze plastiki, na które narzekałem w poprzednich wersjach. To wnętrze, które ma Cię nastrajać do jazdy, a nie do przeglądania menu pokładowego.

Podsumowanie: gra o tron trwa

Alfa Romeo modelem Performance nie odkrywa koła na nowo. To raczej hołd dla konstrukcji, która wciąż pozostaje „pięknie niedoskonała”. Kupując ten pakiet, nie dostajesz najnowocześniejszych gadżetów, które zestarzeją się za dwa lata. Dostajesz precyzję prowadzenia i emocje, których Tonale czy Junior oraz stado konkurencyjnych crossoverów mogą tylko pozazdrościć. Cóż, to propozycja dla tych, którzy wiedzą, że w Alfie najważniejsza jest ta chwila, gdy wchodzisz w zakręt, a nie to, jak szybko ładuje się mapa w nawigacji. Na koniec porcja zdjęcia, bo te Alfy są jak wino, im starsze, tym… lepiej wyglądają.














#AlfaRomeo #Giulia #HarmanKardon #iMagazineMoto #motoryzacja #PakietPerformance #Stelvio

Ikona designu w wersji bezprzewodowej. Harman Kardon Aura Studio 5 Wi-Fi debiutuje w Polsce

Seria Aura od lat uchodzi za jeden z najbardziej rozpoznawalnych projektów w świecie domowego audio.




Harman Kardon właśnie odświeżył ten kultowy koncept, wprowadzając model Aura Studio 5 Wi-Fi. Nowa generacja zachowuje swoją unikalną, szklaną formę, ale pod kopułą skrywa technologię, która przenosi ten głośnik z kategorii „stylowy gadżet Bluetooth” do ligi pełnoprawnych systemów streamingowych hi-fi.

Najważniejszą zmianą w nowym modelu jest, jak sama nazwa wskazuje, dodanie modułu Wi-Fi. To przełom dla tej serii – użytkownicy nie są już ograniczeni zasięgiem i kompresją Bluetooth. Aura Studio 5 Wi-Fi wspiera teraz natywnie standardy AirPlay, Google Cast, Spotify Connect oraz Tidal Connect. Oznacza to możliwość strumieniowania muzyki w wysokiej rozdzielczości bezpośrednio z sieci, a także łatwe włączenie głośnika w domowy system multiroom.

Światło, które słyszy muzykę

Wizualnie Aura Studio 5 pozostaje wierna swojej futurystycznej estetyce. Przezroczysta kopuła skrywa system oświetlenia ambientowego, który w nowej wersji stał się jeszcze bardziej dynamiczny. Światło nie tylko pulsuje w rytm basu, ale dzięki integracji z aplikacją Harman Kardon One, pozwala na pełną personalizację kolorów i animacji. To już nie tylko głośnik, ale nowoczesna rzeźba świetlna, która adaptuje się do nastroju panującego w pomieszczeniu.

Harman Kardon podkreśla również proekologiczny aspekt nowej konstrukcji. Obudowa została wykonana z aluminium pochodzącego w 100% z recyklingu, a tkanina maskownicy to w 85% poliester z odzysku.

Inżynieria dźwięku: subwoofer robi różnicę

Mimo efektownego wyglądu, Aura Studio 5 Wi-Fi to przede wszystkim potężna maszyna grająca. Producent postawił na trójdrożną konstrukcję, która zapewnia szerokie, 360-stopniowe pole dźwiękowe (Constant Sound Field):

  • 6 przetworników średnio-wysokotonowych (40 mm) rozmieszczonych wokół osi głośnika.
  • 1 dedykowany tweeter (25 mm) dla czystości sopranów.
  • Potężny subwoofer (143 mm) skierowany w dół, który odpowiada za głęboki, fizycznie odczuwalny bas.

Łączna moc wyjściowa zestawu to imponujące 160W RMS, co pozwala na bezproblemowe nagłośnienie nawet dużego salonu. Głośnik wyposażono także w najnowszy standard łączności Bluetooth 6.0 dla tych, którzy chcą szybko sparować urządzenie bez użycia domowej sieci.

Nowy Harman Kardon Aura Studio 5 Wi-Fi jest już dostępny w sprzedaży w Polsce. Sugerowana cena detaliczna wynosi 1599 PLN.

Ikona designu w nowym świetle. Harman Kardon Aura Studio 5 debiutuje w Polsce

#AirPlay #audioDomowe #AuraStudio5 #design #głośnikBluetooth #głośnikWiFi #HarmanKardon #multiroom #nowościTechnologiczne #SpotifyConnect

【エモさ爆発】ただのスピーカーじゃない!部屋に「オーロラ」も映し出す空間デザイン装置だ
https://www.youtube.com/watch?v=THg3rS3nd9w

#youtube_wamweb #ガジェット #レビュー #ASCII #HarmanKardon #AuraStudio5 #Bluetoothスピーカー

【エモさ爆発】ただのスピーカーじゃない!部屋に「オーロラ」も映し出す空間デザイン装置だ

YouTube

Wiosenne przebudzenie za kółkiem. Jak dźwięk w Volkswagenie zmienia każdą podróż

Wraz z nadejściem wiosny i dłuższych, słonecznych dni, naturalnie budzi się w nas chęć do częstszych podróży. Wsiadamy do auta z zupełnie inną energią. Współczesna motoryzacja doskonale odpowiada na ten stan, a kabina auta to dziś dla wielu tzw. trzecia przestrzeń życiowa – zaraz po domu i biurze. W tej mobilnej strefie relaksu najważniejszym reżyserem Twoich emocji staje się dźwięk.

Zamiast jednak rzucać wyłącznie suchymi specyfikacjami i marketingowymi hasłami, spójrzmy na to holistycznie. Zobaczmy, co dobrej klasy sprzęt audio robi z Twoim mózgiem podczas jazdy i jak imponująca inżynieria za tym stoi. Ponieważ wyjaśnianie rzeczy trudnych najlepiej przychodzi na konkretnym przykładzie, wykorzystałem opisywanego w tym samym numerze iMagazine elektrycznego Volkswagena ID.7 Tourera, by poznać i zrozumieć lepiej współczesne car audio. To nie będzie opowieść o samochodzie, to będzie opowieść o tym, jak fale akustyczne towarzyszące ci podczas podróży szlifują twoje emocje i stanowią dla ciebie wręcz swoistą terapię behawioralną. Zapewniam, będzie ciekawie.

Dźwięk, który redukuje stres i budzi zmysły

Powszechny mit traktuje muzykę w aucie jedynie jako miłe tło. Tymczasem dźwięk w zamkniętej, wyizolowanej kabinie to jeden z najpotężniejszych modyfikatorów naszego nastroju, motoryki i zachowania na drodze. Wyobraź sobie powrót z pracy w zatłoczonym ruchu miejskim. Dla wielu z nas, zmotoryzowanych, to ponura codzienność. Przebywanie w ciszy sprawia, że irytacja korkiem szybko rośnie, a mózg zaczyna analizować stresujące sytuacje z całego dnia. Tak jesteśmy skonstruowani. W sytuacji stresowej (korek) nasz umysł podświadomie przywołuje dodatkowe stresujące wspomnienia (nieprzyjemne sytuacje w sklepie, w pracy, etc.). To się niebezpiecznie kumuluje… a przecież Ty prowadzisz samochód! Być może
przewozisz swoich najbliższych, którym przecież chcesz zapewnić bezpieczeństwo. Co robić? Przepis jest banalnie prosty.

Włączenie ulubionej muzyki na dobrej klasy sprzęcie ma mierzalny, wręcz kliniczny, fizjologiczny skutek. Dźwięk o odpowiedniej dynamice i pozbawiony zniekształceń stymuluje układ przywspółczulny – obniża tętno, stabilizuje oddech i zauważalnie redukuje poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Korek po prostu przestaje Cię wkurzać. To bezcenne zjawisko, bo realnie podnosi Twoje bezpieczeństwo. Zrelaksowany kierowca to kierowca uważny. Drogi publiczne to zdecydowanie ostatnie miejsce na uwalnianie nagromadzonej irytacji.

Muzyka to także Twój cichy, elektroniczny asystent na długich, monotonnych trasach. Kiedy po kilkudziesięciu minutach jazdy ciągłe analizowanie tego, co dzieje się na drodze, zaczyna męczyć mózg, odpowiedni utwór działa jak podwójne, akustyczne espresso. Psychologia transportu nazywa to efektem „wybudzenia ze zmęczenia”. Odpowiednia fala dźwiękowa dosłownie wyciąga układ nerwowy z letargu, przywracając pełną koncentrację i skracając czas reakcji. Jednak uwaga! Tak jak z kawą nie należy przesadzać, tak w przypadku doboru dźwięków warto uważać na tempo. Badania pokazują, że muzyka powyżej 120 uderzeń na minutę (BPM) sprawia, że podświadomie jedziemy szybciej i agresywniej operujemy pedałami. Dlatego w dobrym nagłośnieniu nie chodzi o to, by grało jak najgłośniej, ale by grało czysto, selektywnie i potrafiło nadać podróży odpowiedni, kontrolowany rytm.

Harman Kardon, czyli zapomnij o „czterech głośnikach”

Aby te wszystkie psychologiczne i fizjologiczne korzyści mogły w ogóle zaistnieć, źródło dźwięku musi być dobrej jakości. Dziś głośniki ma praktycznie każdy nowy model auta, jednak tani, charczący przy wyższej głośności system audio w jakimś skrajnie budżetowym modelu wywołuje efekt odwrotny do zamierzonego – tzw. zmęczenie akustyczne, które tylko potęguje stres. Inżynierowie niemieckiej marki, której auto miałem okazję testować również pod kątem systemów audio, doskonale to rozumieją. Wielu kierowców wciąż żyje w przekonaniu, że ich samochód ma cztery, no, może w porywach do sześciu głośników w drzwiach i na tym kończy się magia. Nic bardziej mylnego. Zobaczmy jak to wygląda w przypadku lubianej w Polsce marki z Wolfsburga.

Aby przekuć teorię w czystą przyjemność, Volkswagen we współpracy z Harman Kardon stworzył mocne systemy dedykowane dla modeli takich jak nowy Passat, Tiguan czy właśnie wspomniany ID.7 i ID.7 Tourer. Mówimy tu o zestawie, który potrafi zawstydzić niejedno drogie, domowe stereo. W topowych konfiguracjach kabina zamienia się w salę koncertową wyposażoną w aż 12 precyzyjnie rozmieszczonych głośników (w tym potężny subwoofer ukryty tak, by nie zabierać przestrzeni bagażowej). Całość napędzana jest wielokanałowym wzmacniaczem o imponującej mocy 700 W.

Tutaj ważne wyjaśnienie. Po co aż tyle watów w samochodzie? Bynajmniej nie po to, by robić dyskotekę na światłach. W świecie audio duża moc oznacza tzw. „headroom”, czyli zapas dynamiki. 700-watowy system potrafi odtworzyć najdelikatniejsze szarpnięcie struny gitary akustycznej równie precyzyjnie, co monumentalne uderzenie w kotły w orkiestrze symfonicznej – i robi to z absolutną lekkością, bez ułamka procenta zniekształceń. Właśnie po to jest ta moc. Ale ona sama nie wystarczy.

Prawdziwa magia tkwi w oprogramowaniu i inżynierii dźwięku przestrzennego. Wnętrze auta, pełne szyb, plastików i zróżnicowanych, chłonnych materiałów, to akustyczny koszmar. Harman Kardon radzi sobie z tym za pomocą inteligentnych algorytmów (m.in. technologii Fraunhofer Sonamic Panorama). Oprogramowanie to precyzyjnie analizuje utwór i cyfrowo rozmieszcza źródła dźwięku w kabinie, budując przed tobą trójwymiarową, wirtualną scenę muzyczną. Efekt? Masz wrażenie, że wokalista stoi na środku deski rozdzielczej, a nie śpiewa z okolic Twojej lewej kostki.

System oddaje również pełną kontrolę użytkownikowi nad charakterem brzmienia. Tryb „Relax” celowo łagodzi ostre dźwięki i delikatnie rozmywa scenę, dając bezwysiłkowe doświadczenie idealne do uspokojenia nerwów po ciężkim dniu. Jeśli jednak potrzebujesz porannego, wiosennego zastrzyku energii przed ważnym spotkaniem, tryb „Vibrant” natychmiast wyciągnie na wierzch dynamikę i pobudzi Cię do działania. Ważne, by zrozumieć, że predefiniowane w pokładowym systemie inforozrywki tryby akustyczne to coś więcej niż soniczna kosmetyka. One realnie zmieniają to, jak nasz umysł reaguje na muzykę.

Harman Kardon sound system tweeter integrated in the A-pillar.

Puls miasta

Dla kierowców o bardziej miejskim, dynamicznym stylu życia, wybierających nieco mniejsze, ale równie stylowe modele takie jak Golf czy T-Roc, Volkswagen przygotował rozwiązanie o nieco niższej mocy, ale nie mniej imponujące pod względem brzmienia. Wybierając najnowszego T-Roca możemy doposażyć go również w system audio Harman Kardon zawierający 8 głośników + subwoofer, a całość napędzana jest wzmacniaczem o mocy 480 W.

I tu znów trzeba obalić mit – to, że auto jest stworzone do miasta (T-Roc jest oficjalnie pozycjonowany jako segment B-SUV), nie oznacza, że musisz godzić się na kompromisy w jakości dźwięku. Prawdziwym atutem jest tu znowu surowa technologia. Ten „miejski” system jest nieco uboższy niż w wyżej pozycjonowanych modelach, ale nie ma tylko czterech głośników (co kiedyś było nawet ponadstandardowe w miejskich pojazdach). Dzięki dedykowanemu subwooferowi, zestaw ten potrafi wprawić w ruch spore masy powietrza. Słuchając elektroniki, hip-hopu czy nowoczesnego popu, dosłownie fizycznie czujesz wibracje na ciele. To potężna dawka czystej energii, która w izolacji od szumu ulicy idealnie rezonuje z wiosennym optymizmem i nadaje tempo miejskiej wędrówce.

Synergia zmysłów, czyli akustyczne płótno

Na koniec rzecz najważniejsza. Nawet najlepszy i najdroższy system audio nie zabrzmi dobrze, jeśli jego tłem będzie ryk silnika, szum toczących się opon i świst wiatru. Cisza to płótno, na którym maluje się dźwięk. Dlatego inżynierowie Volkswagena, starannie wygłuszają kabiny tworzonych przez nich aut, a komunikacja dotycząca każdego nowego modelu marki niemal zawsze zawiera informację o poprawionym wygłuszeniu kabiny pasażerskiej w stosunku do wcześniejszego modelu. Teraz rozumiecie, że nie chodzi tylko o ciszę. Chodzi o doświadczenie. Zastosowanie akustycznych
szyb i zaawansowanych materiałów tłumiących odcina kierowcę od męczącego środowiska zewnętrznego i pozwala w pełniejszy sposób, efektywniej wykorzystywać dźwięk jako mentalną pieszczotę dla umysłu w podróży.

W pełni zintegrowane, holistyczne podejście do komfortu widać chociażby w testowanym przeze mnie modelu ID.7 Tourer. Bezemisyjny, niemal bezszelestny napęd elektryczny stanowi absolutnie perfekcyjną bazę dla systemu Harman Kardon. Kiedy ten krystalicznie czysty dźwięk współpracuje z nastrojowym, personalizowanym oświetleniem ambientowym i nowej generacji fotelami ergoActive (wyposażonymi w zaawansowane programy masażu i wentylacji), auto przestaje być maszyną. Staje się kapsułą relaksu.

Ta harmonia zmysłów sprawia, że nawet po wielogodzinnej, kilkusetkilometrowej trasie wysiadasz z auta wypoczęty, a Twój układ nerwowy nie jest przebodźcowany. Ostatecznie projektowanie audio dobrej klasy sprowadza się do sztuki wywoływania autentycznych emocji. To ten bezcenny moment, kiedy siadasz za kierownicą, zamykasz drzwi i instynktownie wiesz, że przy tej muzyce i w tych warunkach mógłbyś po prostu jechać przed siebie, bez celu, godzinami. W iMagazine tę zależność jakości życia od doświadczania dobrego brzmienia rozumiemy od lat. Tego właśnie życzymy Wam na pierwsze, wiosenne trasy.

Materiał powstał przy współpracy z marką Volkswagen

#CarAudio #ergoActive #HarmanKardon #jakośćDźwięku #komfortJazdy #motoryzacja #muzykaWAucie #nagłośnienieWSamochodzie #relaksZaKierownicą #Volkswagen #VolkswagenID7 #VWPassat #VWTRoc

Nowa Luna 2 od Harmana debiutuje w Polsce. Sprawdzamy, co faktycznie kryje się za hasłem „AI Sound Boost”

Na polski rynek oficjalnie trafia Harman Kardon Luna 2 – najnowsza odsłona przenośnego głośnika Bluetooth od uznanego producenta.

W zalewie podobnych do siebie urządzeń audio, marka próbuje przyciągnąć klientów modnym ostatnio dodatkiem sztucznej inteligencji oraz rozbudowanymi opcjami łączenia wielu głośników. Zdejmujemy warstwę marketingowych obietnic i sprawdzamy na papierze, co faktycznie oferuje ten sprzęt.


Dźwięk pod dyktando algorytmów

Głównym technologicznym wyróżnikiem nowej Luny ma być system AI Sound Boost. Producent deklaruje, że oprogramowanie analizuje sygnał audio w czasie rzeczywistym, optymalizując jego parametry. W praktyce ma to chronić dźwięk przed zniekształceniami przy wysokich poziomach głośności, zapewniając bardziej zrównoważone brzmienie i głębszy bas. Tego typu algorytmiczne „wspomagacze” coraz częściej pojawiają się w nowoczesnym sprzęcie audio, ale ich realna skuteczność bywa bardzo różna i często zależy od gatunku odtwarzanej muzyki.

Odkładając jednak sztuczną inteligencję na bok i patrząc na twarde, fizyczne dane: za brzmienie odpowiada tu 62-milimetrowy przetwornik niskotonowy (o mocy 25 W RMS) wspierany przez 20-milimetrowy przetwornik wysokotonowy (15 W RMS). Taki układ pokrywa pasmo przenoszenia w zakresie od 58 Hz do 20 kHz.


Nowoczesna łączność i „zbliżeniowe” parowanie

Luna 2 nadrabia zaległości w kwestii standardów komunikacji bezprzewodowej. Na pokładzie znalazł się nowszy moduł Bluetooth w wersji 5.4, pozwalający m.in. na jednoczesne podłączenie dwóch urządzeń mobilnych.

Zdecydowanie najciekawiej prezentują się dwie technologie stworzone z myślą o rozbudowie domowego systemu:

  • Auracast: standard, który umożliwia bezprzewodowe spięcie wielu kompatybilnych głośników w jeden, znacznie większy system nagłośnienia.
  • AirTouch: użyteczna funkcja pozwalająca na błyskawiczne parowanie dwóch głośników Luna 2 w tryb stereo. Zamiast przebijać się przez menu telefonu, wystarczy fizycznie zbliżyć do siebie urządzenia, aby system automatycznie przypisał im odpowiednio lewy i prawy kanał.

Solidny, choć nie wybitny standard plenerowy

Jak przystało na sprzęt przenośny, obudowa ważąca niespełna 735 gramów uzyskała certyfikat IP67. Gwarantuje to całkowitą odporność na wodę i kurz. Wbudowany akumulator ma według specyfikacji producenta wystarczyć na 12 godzin nieprzerwanego odtwarzania muzyki. To solidny, branżowy standard, choć warto zaznaczyć, że w tej klasie cenowej na rynku znajdziemy rywali, którzy potrafią zagrać o kilka godzin dłużej.

Głośnik został wyposażony w zintegrowane oświetlenie ambientowe z sześcioma różnymi motywami świetlnymi. Całością funkcji zarządzamy z poziomu dedykowanej aplikacji Harman Kardon One.


Cena i bezpośrednia konkurencja

Sugerowana cena detaliczna modelu Luna 2 została w Polsce ustalona na 759 zł. W segmencie kompaktowych głośników do 800 złotych panuje potężny ścisk, co oznacza, że nowość Harmana będzie musiała zmierzyć się bezpośrednio z takimi hitami sprzedażowymi jak JBL Charge 5, Sony z serii ULT Field czy Ultimate Ears (UE Boom).

Solidne wykonanie, nowoczesne standardy na czele z Auracast i mocna marka mogą sprawić, że nowość od Harmana obroni swoją pozycję na półkach – o ile obietnice dotyczące działania sztucznej inteligencji AI Sound Boost faktycznie potwierdzą się podczas niezależnych, redakcyjnych odsłuchów.

Ikona designu w nowym świetle. Harman Kardon Aura Studio 5 debiutuje w Polsce

#AISoundBoost #Auracast #głośnikBezprzewodowy #głośnikBluetooth #HarmanKardon #JBLChargeKonkurencja #Luna2 #nowościTechnologiczne #sprzętAudio

Cerchi il miglior #audio in auto? L'impianto #HarmanKardon sulla #RenaultClio offre 9 altoparlanti + subwoofer, 410W su 10 canali, tecnologia QuantumLogic Surround e 5 universi sonori firmati Jean-Michel Jarre. Qualità #hifi da concerto a 650€. Scopri tutti i dettagli tecnici, recensioni e costi,

https://www.lamianuovaclio.it/renault-clio-con-impianto-audio-harman-kardon-la-perfezione-sonora-per-la-tua-city-car/

Renault Clio Harman Kardon: Impianto Audio Premium da 410W | Guida

Scopri l'impianto audio Harman Kardon sulla Renault Clio: 9 speaker + sub, 410W, tecnologia QuantumLogic e 5 preset Jean-Michel Jarre. Prezzo e test.

La mia Nuova Clio

Kultowe „meduzy” w wersji 5.0. Harman Kardon SoundSticks 5 wreszcie zastąpią soundbar

Harman Kardon odświeża swój najbardziej rozpoznawalny projekt.

SoundSticks 5 to wciąż ten sam przezroczysty design, który znamy od lat, ale tym razem producent sporo popracował w kwestii funkcjonalności. Dzięki złączu HDMI ARC zestaw 2.1 w końcu bezproblemowo dogada się z telewizorem. Piąta generacja głośników trafia na rynek, celując nie tylko w biurka komputerowe, ale i salony.

Koniec żonglowania pilotami: HDMI ARC na pokładzie

Najważniejszą zmianą użytkową w modelu SoundSticks 5 jest dodanie portu HDMI ARC. Do tej pory te głośniki były świetne do komputera, ale podłączanie ich do TV bywało kłopotliwe.


Teraz, dzięki ARC, głośniki włączą się razem z telewizorem, a głośnością będziemy sterować pilotem od TV. To sprawia, że zestaw staje się realną (i ładniejszą) alternatywą dla tanich soundbarów.

Specyfikacja: 190 watów i Bluetooth 5.4

Wewnątrz przezroczystych obudów zaszły zmiany techniczne. Całkowita moc zestawu to teraz 190 W RMS. Konstrukcja opiera się na:

  • Subwooferze: jeden głośnik 5,25 cala skierowany w dół (3,7 kg wagi).
  • Satelitach: łącznie 6 przetworników średniotonowych (40 mm) i 2 głośniki wysokotonowe (25 mm) z jedwabną kopułką.

Zestaw gra w paśmie 40 Hz – 20 kHz. Łączność bezprzewodową obsługuje najnowszy Bluetooth 5.4 , wspierany przez technologię Auracast. Pozwala to na sparowanie ze sobą wielu głośników Harman Kardon i zsynchronizowanie odtwarzania w kilku pomieszczeniach.

Światełka i aplikacja

Producent nie zrezygnował z efektów wizualnych. Przezroczysta kopułka subwoofera i satelity są podświetlane, a animacje świetlne mają synchronizować się z muzyką.

Sterowanie odbywa się dotykowo (panel na prawej satelicie) lub przez nową aplikację Harman Kardon One, która pozwala też na zabawę korektorem graficznym (EQ).

Harman Kardon Onyx Studio 9 debiutuje w Polsce. Głośnik sam dostosuje dźwięk do otoczenia

Cena i dostępność

Harman Kardon SoundSticks 5 zostały wycenione na 1399 zł. Biorąc pod uwagę inflację i ceny poprzednich modeli na start, jest to kwota standardowa dla tej serii.

Samsung z nowym audio na 2026 rok: obrotowy soundbar i głośniki „kropki”

#audio #design #głośniki21 #HarmanKardon #HDMIARC #SoundSticks5 #Subwoofer
#PowerMac #G4Cube mit #Apple #ProMouse, Tastatur, #HarmanKardon Lautsprechern und #StudioDisplay (2000) - pures #Design