World Cities

The latest news and headlines, featuring real time updates for countries, cities, states, politics, economy, sports, food, culture via Ken's Blogspot

IT

The latest news and headlines, featuring real time updates for countries, cities, states, politics, economy, sports, food, culture via Ken's Blogspot

Haitian island-based soccer World Cup player still waiting for US visa http://newsfeed.facilit8.network/TSmldF #WorldCup2026 #Soccer #Haiti #FIFA #Visa

#datocurioso

¿Sabían que el concepto original del zombi en el vudú haitiano no se basaba en una epidemia de monstruos devoradores de carne, sino en una metáfora social nacida de las condiciones de esclavitud en el siglo XVII y siglo XVIII?

La palabra zombi posee sus raíces lingüísticas en vocablos de África Occidental como ndzumbi, que significa cadáver en la lengua mitsogo, o nzambi, que se traduce como espíritu de una persona muerta en el idioma kongo. Durante la época colonial de Saint-Domingue, la población africana esclavizada y forzada a trabajar en las extensas plantaciones de azúcar estructuró un sistema de creencias religiosas sincréticas combinando sus tradiciones nativas con el catolicismo. En este entorno, la figura del muerto viviente representaba el miedo absoluto a perder la voluntad individual y quedar atrapado trabajando eternamente en el campo sin descanso, incluso después de haber cruzado la frontera de la muerte biológica.

Dentro de la práctica del vudú haitiano, el proceso de zombificación se dividía formalmente en dos variantes conocidas como el zombi corpóreo, al cual se le despojaba de su espíritu, y el zombi astral, que consistía en capturar el alma de un individuo para usarla con fines específicos. El responsable de ejecutar esta acción era el bokor, un hechicero que empleaba sustancias químicas complejas extraídas de plantas locales y de órganos de peces globo para provocar estados de catalepsia profunda en la víctima elegida. Tras simular el fallecimiento clínico y llevarse a cabo el entierro, el operario desenterraba el cuerpo durante la noche para administrarle un segundo compuesto que lo traía de vuelta a la conciencia, pero dejándolo en un estado de apatía permanente y subordinación total hacia sus órdenes directas.

La asimilación de esta leyenda dentro de la cultura de los países occidentales comenzó de forma documentada durante el periodo comprendido entre los años 1915 y 1934, fase histórica en la que ocurrió la ocupación militar de Haití por parte de las fuerzas del ejército de los Estados Unidos. Los soldados y periodistas norteamericanos trasladaron los relatos locales a su país natal adaptando los mitos a sus propios esquemas de entretenimiento masivo de la época. Este proceso de apropiación cultural se consolidó en la cinematografía el 4 de agosto del año 1932 con el estreno comercial de la película White Zombie, una obra que introdujo por primera vez estos elementos del folklore caribeño al cine de terror global.

— A. Eldritch, Periodista, Locutor, podcaster y bloger del fediverso

Alt text via @altbot y @TeLoDescribot

#Zombis #Haití #Vudú #Historia #Antropología #Cultura

#RecomendaciónLiteraria

La serpiente y el arco iris, Wade Davis

Esta obra de no ficción publicada en el año 1985 documenta la investigación de campo realizada por el etnobotánico y antropólogo canadiense de la Universidad de Harvard en territorio haitiano. El texto describe el viaje emprendido por el científico a partir del año 1982 con el objetivo específico de hallar una explicación racional y biológica detrás de los casos registrados de zombificación, analizando de forma particular el historial médico de Clairvius Narcisse, un ciudadano que reapareció ante su familia casi 20 años después de haber sido declarado clínicamente muerto y sepultado en un cementerio local. La narrativa combina el diario de viaje con el análisis académico para exponer los componentes químicos de las toxinas utilizadas por los hechiceros locales, detallando el uso de la tetrodotoxina obtenida de peces globo para inducir un estado de catalepsia profunda que simula la muerte biológica ante los observadores externos.

El manuscrito va más allá del simple reporte farmacológico para adentrarse en la compleja estructura de las sociedades secretas haitianas y la religión del vudú, describiendo cómo el proceso de zombificación opera como un mecanismo estricto de control social y castigo comunitario dentro de la población rural. El autor describe el funcionamiento de los rituales nocturnos, la mitología del universo nacida de la unión entre la gran serpiente cósmica y el arco iris, así como la influencia política de agrupaciones como los Tonton Macoutes durante la dictadura de Jean-Claude Duvalier en el siglo XX. El volumen se consolida como un documento etnográfico riguroso que examina las fronteras entre la medicina occidental, la farmacología tradicional y las creencias culturales de una comunidad caribeña aislada.

— A. Eldritch, Periodista, Locutor, podcaster y bloger del fediverso

Alt text via @altbot y @TeLoDescribot

#RecomendaciónLiteraria #LaSerpienteYElArcoIris #WadeDavis #Haití #Antropología #Libros #Historia
#zombie

🔔#Earthquake (#séisme) M3.3 strikes 10 km SE of #Jean-Rabel (#Haiti) 4 min ago. More info: https://m.emsc.eu/?id=2001387
Today is installation day, so let's see how this idea of showing archival materials and books together with my drawings, in a historic house museum, plays out. How much will we need to spell out in the signage or object labels? I like to let viewers make their own connections, but historic museums tend to be heavy on the explanations, so we'll see!
#Haiti #NYC

Der Trainer der Nation, die wir heute vorab beleuchten, hat das Land, das er trainiert, noch nie betreten.
Das ist die Mannschaft und Herangehensweise von #Haiti bei der #WM2026.

https://abseits.at/fusball-international/wm-2026/teamanalyse-wm-2026-haiti-gruppe-c/

🔔#Earthquake (#séisme) M3.1 strikes 26 km NW of #Gonaïves (#Haiti) 3 min ago. More info: https://m.emsc.eu/?id=2000629

Nazajutrz

Ameryka posiada znakomite zdolności do obalania reżimów w drodze militarnej interwencji. Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Poważne wątpliwości budzi jednak zdolność USA do stworzenia czegoś więcej niż państwo upadłe lub amerykański protektorat, utrzymywany w jako takim stanie przez miliardy dolarów łapówek i dotacji.

Kuba na celowniku walca

Teraz, po paśmie „sukcesów” w Syrii, Libii, Afganistanie, Iraku czy ostatnio w Wenezueli i Iranie, amerykański walec za cel obrał sobie Kubę. Kuba, ze względu na bankrutujący ustrój realnego socjalizmu oraz faktyczną blokadę morską, jest właściwie na łasce i niełasce Stanów Zjednoczonych. Kraj jest systematycznie doprowadzany do stanu katastrofy gospodarczej i humanitarnej. To wszystko dzieje się w oczekiwaniu na kapitulację reżimu i zmianę władzy na… I tu kończą się pomysły, a zaczyna pobożne życzenie.

Pomysłu na nazajutrz po upadku władzy na Kubie nie ma i nigdy nie było. W USA żyje masa ludzi, którzy kiedyś uciekli z wyspy i dziś funkcjonują w sferze iluzji co do tego, jak można rządzić tym krajem. Wierzą, że 10 milionów Kubańczyków z radością przyjmie „wolność” dowiezioną na amerykańskich bagnetach. Departament Stanu jest wyczyszczony z fachowców, a jego zadaniem stała się nie tyle analiza realnej sytuacji, ile wspieranie iluzji szefa, Marco Rubio (będącego potomkiem kubańskich uciekinierów), oraz uberszefa Donalda Trumpa, który oczekuje natychmiastowego i absolutnego sukcesu. Co może pójść nie tak?

Widmo haitańskiej anarchii

Eksperci ostrzegają, że Kuba znajduje się na krawędzi totalnego załamania struktur państwowych. A to jest już punkt bez powrotu. Przykład leży niedaleko – na Haiti. Moment, w którym plajtuje administracja i służby porządkowe, oznacza zamknięcie okna pogodowego, w którym możliwa jest relatywnie tania stabilizacja kraju. Zamiast tego zaczyna się walka z anarchią i załamaniem porządku społecznego.

Pamiętajmy, że ze względu na bliskość Florydy, w takim momencie znaczna część Kubańczyków może zostać zmuszona do ucieczki z kraju. Jak USA poradzą sobie z kilkumilionową falą migracyjną? Nie wątpię, że wola polityczna do masowego zawracania (lub nawet porzucenia na morzu) Kubańczyków na tratwach by się znalazła, ale czy znajdzie to akceptację społeczną?

Dziedzictwo cukrowego kolonializmu i pułapka Portoryko

Tym bardziej że nawet w najlepszych okolicznościach doprowadzenie gospodarki Kuby do porządku nie będzie proste. To nie jest uprzemysłowiony przez socjalizm kraj europejski, ale utrzymywany przez lata przez ZSRR rezerwat u wybrzeży USA, który nigdy nie uwolnił się od dziedzictwa cukrowego kolonializmu. Opieranie gospodarki wyłącznie na turystyce jest możliwe, ale przy tej wielkości populacji i ogromnej konkurencji na Karaibach nie zapewni to oczekiwanego rozwoju. Alternatywnych modeli gospodarczych w okolicy brak.

Z czego jak czego, ale z tego najlepiej powinny zdawać sobie sprawę same Stany Zjednoczone, które od lat usiłują doprowadzić do porządku własny protektorat w postaci Portoryko. Dodajmy: bez większych sukcesów. Do wszystkich tych czynników dochodzi jeszcze przyroda. Karaiby są regularnie dewastowane przez katastrofy naturalne, a opinia o idyllicznej rzeczywistości szybko weryfikuje się po zobaczeniu pierwszego huraganu.

Lekcja, której zabrakło

Czy te obawy powstrzymają Trumpa? Absolutnie nie! Kuba to „nisko wiszący owoc”. Wydaje się (i słusznie), że wystarczy ją kopnąć, by się przewróciła. I to prawda. Ale daleko nie cała. Po przewróceniu trzeba to wszystko podnieść i poskładać. I to właśnie wtedy koszty idą w miliardy, a ofiary w setki tysięcy.

Każdy z nas rozkręcił kiedyś jakąś zabawkę. Po poskładaniu działała średnio, a w ręku zostawały nam śrubki. Donald Trump ewidentnie został przez nianię pozbawiony tej ważnej, życiowej lekcji pokoju i pokory.

#DonaldTrump #geopolityka #Haiti #Kuba #trump #USA #ZSRR