Zapomnij o papierach przy kupnie auta. Smartfon ma zastąpić dowód rejestracyjny

Polscy kierowcy być może już wkrótce pożegnają się z tekturowymi dokumentami, które tak łatwo zgubić lub zniszczyć.

Ministerstwo Cyfryzacji szykuje projekt zmian, który z poziomu aplikacji mObywatel ma pozwolić na załatwienie kluczowych formalności – od pobrania cyfrowego dowodu rejestracyjnego, przez zgłoszenie sprzedaży auta, aż po elektroniczne wnioski o wymianę prawa jazdy. Na razie mówimy jednak o projekcie legislacyjnym, który może jeszcze ulec zmianom na etapie prac rządowych.

Urzędowe sprawy w telefonie? Tak zakłada nowy projekt

Papierowe dowody rejestracyjne mają wkrótce ustąpić miejsca wygodnym rozwiązaniom cyfrowym. Planowane zmiany są bezpośrednim wynikiem niedawnego głosowania w Komitecie Transportu i Turystyki Unii Europejskiej, które wskazuje kierunek na stopniowe odchodzenie od fizycznych dokumentów pojazdów w krajach członkowskich. Polski rząd przygotował już roboczy projekt nowelizacji uwzględniający te wytyczne. Według wstępnych założeń nowe przepisy mogłyby wejść w życie w 2028 roku.

Jeśli ustawa zostanie przyjęta, największym wygranym tych zmian będzie rządowa aplikacja mObywatel. Plan zakłada, że z poziomu ekranu smartfona będziemy mogli złożyć wniosek o wydanie lub przedłużenie prawa jazdy, a także błyskawicznie zgłosić kradzież czy zniszczenie tablic rejestracyjnych. Wirtualny portfel ma również ułatwić formalności na rynku aut używanych, pozwalając na zgłoszenie zbycia pojazdu czy automatyczne przekazanie informacji o przeniesieniu własności do firmy ubezpieczeniowej. Co ważne, tradycyjna forma dokumentów nie zniknie dla chętnych – kierowcy nadal będą mogli zawnioskować o wydruk papierowego dowodu, który odbiorą w okienku lub dostaną listownie.

Rejestracja działalności gospodarczej ze smartfona. mObywatel dodaje usługę dla przedsiębiorców

PESEL zamiast profilu kandydata na kierowcę

Resort cyfryzacji przygotował również propozycje dużych ułatwień dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę za kółkiem. Projekt ustawy przewiduje między innymi całkowite zniesienie uciążliwego obowiązku zakładania profilu kandydata na kierowcę (tzw. numeru PKK).

W nowym, uproszczonym systemie każdy kursant ubiegający się o prawo jazdy miałby być identyfikowany wyłącznie za pomocą swojego numeru PESEL. Z kolei organy uprawnione do wydawania praw jazdy zyskałyby bezpośredni dostęp do bazy CEPiK, z której same pobierałyby zaświadczenia o ukończonych kursach czy zdanych badaniach lekarskich, drastycznie zmniejszając tym samym biurokrację i kolejki w urzędach.

#CEPiK #dowódRejestracyjny #eAdministracja #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #prawoJazdy #projektUstawy #samochody #technologieMobilne

Koniec z noszeniem tablic do urzędu i łatwiejsze e-rejestracje. Rząd ogłasza pakiet deregulacyjny dla kierowców

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak przedstawili kluczowe założenia nowelizacji Prawa o ruchu drogowym.

Pakiet zmian, który przyjął już Sejm, ma na celu cyfryzację i uproszczenie procesu rejestracji pojazdów. Najważniejsze zmiany to pełna rejestracja online oraz system, który ukróci oszustwa przy sprowadzaniu aut z UE.

Nowe przepisy mają przede wszystkim ułatwić życie właścicielom pojazdów i zmniejszyć biurokrację w urzędach.

Rejestracja pojazdu przez mObywatel

Największą nowością ma być możliwość złożenia w pełni elektronicznego wniosku o rejestrację pojazdu. Wniosek będzie można złożyć online poprzez usługę udostępnioną przez Ministra Cyfryzacji, a także bezpośrednio przez aplikację mObywatel. Oczywiście, opcja wizyty w urzędzie nadal pozostanie dostępna.

Broń na oszustów – system AVI

Kluczową zmianą z punktu widzenia bezpieczeństwa będzie wprowadzenie usługi AVI (Actual Vehicle Information). Jest to narzędzie, które połączy polski system CEPiK z europejskim systemem EUCARIS, łączącym bazy danych państw członkowskich UE.

W praktyce oznacza to, że urzędnik w Polsce będzie mógł automatycznie pobrać i zweryfikować dane pojazdu sprowadzonego np. z Niemiec czy Francji. Ma to ukrócić proceder rejestracji pojazdów o niejasnym pochodzeniu lub z niezgodnościami w dokumentach.

Koniec z noszeniem tablic do urzędu

Nowelizacja znosi także jeden z bardziej irytujących obowiązków. Jeśli właściciel pojazdu zdecyduje się na zachowanie dotychczasowego numeru rejestracyjnego, nie będzie już musiał przynosić tablic do urzędu w celu ich legalizacji. Wystarczy, że złoży oświadczenie o tym, że tablice są czytelne i nieuszkodzone.

Inne ułatwienia dla kierowców i przedsiębiorców

Zwolnienie z obowiązku rejestracji: przepisy doprecyzowują, że jeśli właściciel sprzeda pojazd przed upływem terminu na jego rejestrację (standardowo 30 dni lub 90 dla przedsiębiorców), nie musi już składać wniosku o rejestrację.

Hak holowniczy: będzie można uzyskać potwierdzenie w dowodzie rejestracyjnym, że auto jest przystosowane do ciągnięcia przyczepy, bez dodatkowych badań, jeśli informacja ta znajduje się w dokumentach homologacyjnych.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Większość przepisów wejdzie w życie 6 miesięcy po ogłoszeniu ustawy. Jednak na te najważniejsze zmiany poczekamy dłużej. Przepisy dotyczące usługi AVI oraz w pełni elektronicznego wniosku o rejestrację zaczną obowiązywać od 18 stycznia 2027 r., ze względu na konieczność dostosowania systemów informatycznych.

Duże zmiany w mObywatelu i Profilu Zaufanym. Logowanie i alerty będą obowiązkowe

#cepik #dariuszKlimczak #krzysztofGawkowski #ministerstwoCyfryzacji #mobywatel #news #rejestracjaPojazduOnline #systemAvi #tabliceRejestracyjne

Cyfrowa rewolucja po stłuczce. Nowa funkcja w aplikacji mObywatel to prawdziwy hit

Uruchomiona zaledwie miesiąc temu usługa mStłuczka w aplikacji mObywatel okazała się ogromnym sukcesem.

W ciągu pierwszych 30 dni kierowcy skorzystali z niej ponad 1300 razy, rezygnując ze stresującego, papierowego oświadczenia na rzecz w pełni cyfrowego procesu. Dane pokazują, że nowa funkcja radykalnie skraca czas załatwiania formalności na miejscu zdarzenia, a ubezpieczyciele już teraz chwalą ją za przyspieszenie likwidacji szkód.

Funkcja mStłuczka, która zadebiutowała w aplikacji mObywatel 1 września, to odpowiedź na jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu każdego kierowcy. Zamiast szukać kartki, długopisu i nerwowo spisywać dane w niekomfortowych warunkach, uczestnicy kolizji mogą teraz przeprowadzić cały proces za pomocą swoich smartfonów. Jak pokazują pierwsze statystyki, aż 60% zgłoszeń zostało dokonanych w ciągu zaledwie 20 minut od zdarzenia.

Koniec z papierem i stresem – jak działa mStłuczka?

Aby skorzystać z usługi, muszą zostać spełnione trzy warunki: w zdarzeniu nikt nie ucierpiał (uszkodzone są tylko pojazdy), obie strony są zgodne co do winy, a także obie posiadają aktywną aplikację mObywatel. Proces jest niezwykle prosty:

  • Jeden z kierowców uruchamia w aplikacji usługę mStłuczka i określa swoją rolę (sprawca lub poszkodowany).
  • Aplikacja generuje kod QR, który skanuje drugi uczestnik zdarzenia, co pozwala na bezpieczną wymianę danych.
  • Następnie aplikacja krok po kroku prowadzi obu kierowców przez intuicyjny formularz, prosząc o opisanie okoliczności, daty i miejsca zdarzenia.
  • Użytkownicy dołączają dokumentację zdjęciową uszkodzeń i miejsca kolizji, a na wirtualnym modelu pojazdu mogą precyzyjnie zaznaczyć uszkodzone elementy.
  • Na koniec obie strony akceptują oświadczenie, które zostaje cyfrowo podpisane.

Automatyzacja to klucz do sukcesu

Siła nowej usługi tkwi w jej pełnej integracji z państwowymi rejestrami. Aplikacja automatycznie pobiera dane kierowców i pojazdów z bazy CEPiK, a także weryfikuje ważność polisy OC w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym (UFG). Eliminuje to ryzyko pomyłek przy ręcznym wpisywaniu numerów rejestracyjnych, PESEL czy polisy, co było zmorą papierowych oświadczeń.

Co więcej, wygenerowany dokument w formacie PDF jest opatrzony kwalifikowanym certyfikatem Ministerstwa Cyfryzacji, co czyni go dokumentem o pełnej mocy prawnej, którego sprawca nie może później podważyć.

Pierwsze wyniki i głos branży

Po wypełnieniu oświadczenia poszkodowany może jednym kliknięciem wysłać zgłoszenie szkody bezpośrednio do ubezpieczyciela sprawcy. To rozwiązanie chwalą same firmy ubezpieczeniowe.

„Dzięki nowej aplikacji likwidacja szkód zdecydowanie przyspieszyła. Jeżeli dokumentacja jest kompletna, a klient wybiera przelew na konto, pieniądze mogą trafić do niego nawet tego samego dnia” – mówił „Rzeczpospolitej” Rafał Stankiewicz, wiceprezes Warty, która otrzymała już ponad 200 takich zgłoszeń. Podobne, pozytywne statystyki (ponad 100 zgłoszeń) raportują również UNIQA i PZU.

Funkcja mStłuczka to udany przykład współpracy sektora publicznego (Ministerstwo Cyfryzacji, COI) z prywatnym (UFG i wszyscy ubezpieczyciele). To cyfrowe narzędzie, które realnie rozwiązuje powszechny problem, ograniczając stres i biurokrację w trudnej sytuacji na drodze.

Koniec z wizytami w sądzie? mObywatel zyska potężną funkcję, która ułatwi życie milionom Polaków.

#aplikacjeRządowe #CEPiK #kolizjaDrogowa #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #mStłuczka #news #odszkodowanie #ubezpieczenia

Lepiej sprawdź, czy ktoś nie kupił samochodu na Twoje dane…

“Kradzież tożsamości” to nie tylko wzięcie legendarnej pożyczki na Twoje dane. To może być także inna, równie bolesna dla Ciebie czynność, jak np. kupienie samochodu na Twoje dane. O tym, że masz samochód dowiesz się dopiero z wezwania do zapłaty na prawie 10 000 złotych. Za co? Za brak opłacenia ubezpieczenia OC.
Zanim na dobre zaczniemy ten artykuł, trzeba to napisać wprost: temat kradzieży tożsamości w Polsce jest naprawdę dotkliwy. Przestępstwa tego typu są wyniszczające psychicznie dla ofiar, ponieważ towarzyszy im poczucie utraty kontroli nad własnym życiem. Oto ktoś chodzi w Twoim imieniu po mieście i załatwia różne sprawy jako Ty, a Ty otrzymujesz po czasie pisma z żądaniami zapłaty albo opisami innych problemów. Co gorsza, dla organów ścigania nie są to sprawy tak poważne jak pobicia czy kradzieże. Dlatego ofiary często słyszą, że albo “nic się nie stało” albo wręcz wmawia im się, że to one są oszustami i celowo mataczą aby uniknąć odpowiedzialności. To jest druzgocące.
Po co ktoś miały kupować samochód na moje dane?
Po to, żeby nie płacić za niego OC. Co tam mówicie? Że ciężko cokolwiek będzie takiemu oszustowi zrobić z samochodem, który nie ma opłaconego OC? Że nawet go nie zarejestruje? Nie musi. Bo on go od razu sprzeda na części i na tym zarobi. Dlaczego coraz większej liczbie cwaniaczków taki numer coraz częściej się udaje? To dobre pytanie… a odpowiedź jest dość smutna.
Choć mamy już w Polsce takie środki obrony jak np. zastrzeganie numeru PESEL czy możliwość sprawdzenia się w różnych rejestrach, które mogą ujawnić, że ktoś posłużył się naszymi danymi, to wciąż nie ma możliwości 100% ochrony naszej tożsamości przed kradzieżą. [...]

#CEPIK #Oszustwa #Samochody #Ubezpieczenia #UbezpieczeniowyFunduszGwarancyjny #UFG #Umowy

https://niebezpiecznik.pl/post/lepiej-sprawdz-czy-ktos-nie-kupil-samochodu-na-twoje-dane/